Glik i Fabiański przed meczem z Japonią
We wtorkowe popołudnie w Soczi odbyła się ostatnia konferencja prasowa przedstawicieli reprezentacji Polski przed wylotem do Wołgogradu, gdzie już w najbliższy czwartek Biało-Czerwoni rozegrają swój pożegnalny mecz na rosyjskim mundialu.
„Dużo rzeczy wydarzyło się przez ostatni miesiąc, na pewno były ciężkie momenty, zwłaszcza pierwsze dwa-trzy dni po urazie (...) Jedyną osobą w Polsce, która wierzyła, że na ten mundial pojadę była moja żona i w 80% dzięki niej tu jestem. Bardzo ciężko pracowałem, miałem w Soczi cztery jednostki treningowe dziennie. Pomimo złego rezultatu będę przez całe życie pamiętał mundial - udało mi się wrócić do żywych. Dla mnie fajna sprawa, ale wyniki nie są takie, jakie sobie wszyscy wymarzyliśmy. Niemniej jestem zadowolony, że mogę to wszystko przeżywać” - wyjaśnił Kamil Glik.
„Rzeczywiście, po raz drugi w karierze jestem w takiej sytuacji, że trzeci mecz jest pożegnaniem, jeśli chodzi o udział w mistrzostwach świata. Każdy z nas miał zupełnie inne nadzieje i liczył na całkiem inną atmosferę, a ta teraz nie jest najlepsza. Mamy świadomość, że nasza postawa na mundialu jest dużym rozczarowaniem, mamy ogromny niedosyt. Turniej się jednak nie skończył, przed nami jeszcze jeden mecz i chcemy w nim sprawić odrobinę radości naszym kibicom. Trzeba podejść do tego spotkania bardzo profesjonalnie i dać z siebie wszystko – zapewnił Łukasz Fabiański.

Anadolu Efes
Crvena zvezda

GIL Vicente
Sporting CP
Śląsk Wrocław
Zielona Góra

Cagliari
AC Milan
Toulouse
Lens
Krosno
Szczecin
Aston Villa
Nottingham Forest
Celta Vigo
Valencia
Arka Gdynia
Lublin
Wolves
West Ham
Bournemouth
Arsenal
Benfica
Estoril
Legia
Dąbrowa Górnicza
Espanyol
FC Barcelona
Lille
Rennes
Lazio
Napoli
Marsylia
Nantes
Newcastle
Crystal Palace
Real Madryt
Real Betis
Manchester City
Chelsea
Santa Clara
FC Porto
Inter
Bologna
PSG
Paris FC
Real Sociedad
Atletico Madryt
PKO BP Ekstraklasa
Niemcy Bundesliga 










