PLK 2011/2012
-

Śląsk Wrocław - Anwil Włocławek
2012-01-08 18:00, Polska Liga Koszykówki, Polska
Dziś w Tauron Basket Lidze spotkanie, które jeszcze 10 lat temu nazwalibyśmy klasykiem ligi, które elektryzowało całą koszykarską Polskę - WKS Śląsk Wrocław podejmie w hali Orbita włocławski Anwil. Jest to pierwsze spotkanie obu drużyn po powrocie Śląska do koszykarskiej ekstraklasy na terenie Wrocławia. We Włocławku Anwil wygrał zasłużenie, pewnie i wysoko 84:70.
Spoglądając na wyniki H2H pomiędzy zespołami z Wrocławia i Włocławka można by było powiedzieć, że faworytem są gospodarze. Nie zaprzeczę, że Anwilowi zawsze ciężko grało się we Wrocławiu, gdzie kibice byli do siebie wrogo nastawieni i ten teren zawsze był dla włocławian bardzo gorący. Spoglądając na tabele formy obu zespołów można też zauważyć, że Anwil na wyjazdach nie jest potęgą i ma problemy z solidnymi zespołami - dowodzą temu wysokie porażki w Sopocie z Treflem czy w Zgorzelcu z Turowem. Anwil nie poradził sobie nawet w Tarnobrzegu z Siarką. Śląsk w ostatnich 6 spotkaniach zanotował świetny bilans 5 zwycięstw i tylko jedną porażkę. Warto jednak spojrzeć na rywali wrocławian. Męczarnie z PBG Basketem, następnie pokonanie rozbitego Zastalu. porażka z Turowem i 3 'lekkie' mecze z Koszalinem, Siarką i dostarczycielem punktów ŁKSem. Anwil na pewno jest bardziej wymagającym rywalem.
Spoglądając na pierwsze piątki Rottweilery mają przewagę praktycznie na każdej pozycji. Zarówno we Wrocławiu jak i we Włocławku kluczową postacią są środkowi, którzy są liderami w zdobyczach punktowych dla swoich zespołów. Anwil ma tutaj przewagę w postaci Corsley'a Edwardsa, który doświadczeniem z pewnością poradzi sobie z Mladenoviciem. Dużo lepszym rozgrywającym niż Robert Skibniewski jest Krzysztof Szubarga, który potrafi szarpnąć zespołem w trudnym momencie. Anwil ma także mocniejszą i dłuższą ławkę. Dardan Berisha, Seid Hajrić czy Nick Lewis mimo, że nei wychodzą w podstawowej '5' nieraz przesądzili o zwycięstwie Anwilu. Jedynej przewagi Śląsk może upatrywać w postaci silnego skrzydłowego Qa'rraana Calhouna, jednak uważam, że to znikoma przewaga.
Za Śląskiem przemawia niewiele - własna hala i kibice, którzy na pewno zmotywują się na spotkanie z odwiecznym rywalem. Anwil ma przewagę psychiczną, fizyczną, a także czysto sportową. We Włocławku na ten mecz zawodników nigdy nie trzeba było motywować, a pokonanie Śląska pozwoli kibicom wybaczyć inne wpadki w tym nierównym sezonie. Myślę, że handicap półtora punktowy to bardzo ciekawa rzecz na podbicie i tak już wysokiego kursu na włocławian i można spokojnie zagrać taki typ.
TYP: Anwil Włocławek (-1.5)
kurs: 1.85 bwinEdytowane przez dwojtczak dnia 08-01-2012 19:49


Nie traktuj życia zbyt poważnie i tak nie wyjdziesz z niego żywy. -
Dyscyplina: Koszykówka
Spotkanie: Energa Czarni Słupsk vs Kotwica Kołobrzeg
Typ: Kotwica Kołobrzeg +10,5 pkt-a
Kurs: 1,59
Buk: Betsafe
Data/godzina rozpoczęcia: 09-01-2012/18-30
Analiza:
To spotkanie zapowiada się niezwykle ciekawie, ze względu na kilka ważnych kwestii. Energa Czarni Słupsk po blisko miesiącu nieobecności gry na własnym parkiecie wreszcie powraca do siebie. W ostatnich trzech spotkaniach Czarni trzykrotnie musieli uznać rywali. Przegrali z Polpharmą, Sopotem i Anwilem. Gospodarze zajmują obecnie piąte miejsce w lidze nie tracąc dystansu do prowadzącego Trefla Sopot. Należy dodać również, iż Kotwica ma tyle samo punktów co Energa. W ostatniej kolejce zespół z Kołobrzega wygrał z Sopotem po bardzo dobrym meczu. Marko Djurić środkowy Kotwicy po tym meczu powiedział: ,,Pokazaliśmy, że wygrana z PGE Turowem Zgorzelec nie była przypadkiem. Potrafimy wygrać z każdym zespołem. Dominowaliśmy w zbiórkach, graliśmy twardo w obronie, agresywnie. Skuteczność w ataku w pierwszej połowie nie była zbyt duża, ale wynikała ona z tego, że graliśmy dosyć szybko''. Kotwica w meczach na własnym parkiecie jest silną drużyną. Na wyjazdach idzie im trochę słabiej, jednak mają po cztery wygrane, i cztery porażki na koncie. Trener gospodarzy w wywiadzie mówił trochę o grze Kotwicy: ,,Obejrzeliśmy ostatnie mecze Kotwicy, w tym i ten z Treflem i wnioski są jednoznaczne: kołobrzeżanie grają teraz naprawdę dobrze, mają dużo pewności siebie, a dzięki temu są w stanie trafiać trudne rzuty i wygrywać z najlepszymi. Szczególnie imponują we własnej hali, gdzie kibice dodają im sił, ale i poza nią nie wolno ich lekceważyć. Kotwica utrzymuje wysoki poziom gry nie tylko w ataku, ale i w obronie, czym potrafi zwyciężać''. Tak niedawno obie drużyny grały ze sobą. Wówczas wygrali słupszczanie 70-59, jednak miała miejsce walka przez całe spotkanie. O wyniku zadecydowała ostatnia kwarta, i dominacja Energi w obronie. O sile Kotwicy stanowią przede wszystkim: Darrel Harris,Jessie Sapp, Oded Brandwein, Reginald Holmes, Łukasz Wichniarz, Marko Djurić i Łukasz Diduszko. Przyjezdni to silna drużyna, zgrana. Uważam, że dziś spokojnie pokryją handicap o ile nie pokuszą się o zwycięstwo-powodzenia
Live: www -
Dyscyplina: Koszykówka
Spotkanie: Koszalin vs Politechnika Warszawska
Typ: Politechnika Warszawska +13,5 pkt-a
Kurs: 1,85
Buk: Bwin
Data/godzina rozpoczęcia: 12-01-2012/18-00
Analiza:
To już 19 kolejka spotkań dla tych drużyn. Stołeczny zespół zajmuje ostatnie miejsce w lidze i ten sezon jest praktycznie dla nich przegrany pod każdym względem. W obecnej sytuacji mogą uczyć się od lepszych, młodzi zawodnicy zdobywać doświadczenie. Kilkakrotnie było głośno o tym, że klub może być zostać rozwiązany. Trochę ostatnio ucichło, jednak wciąż sytuacja jest niezbyt ciekawa. Kibice Politechniki mieli wystosować prośbę do Hanny-Gronkiewicz-Waltz w sprawie pomocy w finansowaniu klubu. Biorąc pod uwagę obecny sezon dla Politechniki tak jak wspominałem nie można zaliczyć do udanych. Przede wszystkim to co się liczy to fakt, że w obecnym sezonie żadna drużyna nie spada klasę rozgrywkową niżej. Akademicy z Warszawy w ostatnim meczu ulegli Zastalowi Zielona Góra 92-61. Ogromne znaczenie miała moim zdaniem przegrana pierwsza kwarta różnicą, aż 21 oczek. Politechnika jeszcze w meczach po i przed świętami odnotowała swego rodzaju sukces. Wygrali po fatalnej passie dwa spotkania z rywalami znajdującymi się w ich zasięgu to jest PBG Poznań oraz Polpharma Starogard Gdański. O sile drużyny ze stolicy świadczy przede wszystkim Mateusz Ponitka, wybrany głosowaniem kibiców na Mecz Gwiazd PLK. Bardzo dobrze spisuje się również Piotr Pamuła.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany tym spotkanie polecam link z konferencji prasowej: www Trener Urlep ma bardzo duże braki kadrowe. Mówi się o tym, że tylko siedmiu zawodników może wystąpić w dzisiejszym meczu. Słoweński trener tak mówi o Igorze Miliciću:,,Mam nadzieję, że Igor nie będzie musiał grać tak długo, ale nie powiem, że na niego nie liczę. Liczę, że znowu zagra dobrze'' Z pewnością koszykarzy obu drużyn czeka trudne zadanie. Warto jeszcze odnotować, że Koszalin wygrał ostatnie spotkanie z Siarką Tarnobrzeg różnicą zaledwie czterech oczek. Obie drużyny dziś grające grały ze sobą tak nie dawno, gdyż nie cały miesiąc temu. Zwyciężyła wówczas koszalińska drużyna. Z moich obserwacji wynika, że bardzo często w wykonaniu warszawiaków jest trzecia kwarta, w której przegrywają dużo ilością punktów czego konsekwencją jest późniejsza niemożliwość odrobienia strat. Jeżeli dziś trener Mladen Starcević będzie w odpowiedni sposób przeprowadzał zmiany uważam, że ten typ może wejść-powodzeniaEdytowane przez Typer1407 dnia 12-01-2012 21:22
-
Dyscyplina: Koszykówka
Spotkanie: ŁKS Łódź vs PGE Turów Zgorzelec
Typ: ŁKS +27,5 pkt-a
Kurs: 1,85
Buk: Bwin
Data/godzina rozpoczęcia: 12-01-2012/19-30
Live:www.plk.pl
Analiza:
Przed nami spotkanie Dawida z Goliatem, kto wygra? Dawid jest skazywany na porażkę, jednak jak będzie? Przekonamy się o tym za kilka godzin. Łodzianie po przyzwoitym początku sezonu obecnie spisuje się fatalnie. Bardzo mało kibiców przychodzi na spotkania. Być może dziś będzie lepiej z frekwencją, gdyż na hali, która może pomieścić nawet jedenaście tysięcy kibiców ostatnio zdarza się, że jest ich zaledwie około dwustu-trzystu. Jest to również wynikiem tego z drużyny odeszli czołowi zawodnicy to jest Krik Archibeque, Jarmaine Mallet, czy też B.J. Holmes. Obecnie o sile drużyny stanowią Krzysztof Sulima, Jakub Dłusko oraz Dariusz Kalinowski. Ostatnio umowę z klubem za porozumieniem stron rozwiązał Marcin Salomonik, który zdobywał średnio po pięć punktów w meczach w tym sezonie. Ełkaesiacy przegrali ostatnich kilka spotkań z rzędu. Musieli uznawać wyższość rywali przegrywając różnicą ponad dwudziestu punktów. Kontuzji w ostatnim meczu doznał Michał Krajewski. Rzecznik prasowy klubu tak mówił: ,,Po szczegółowych badaniach okazało się, że zerwał więzadła rzepki. Zdaniem lekarzy więzadła poboczne i krzyżowe nie zostały uszkodzone''.
PGE Turów Zgorzelec jest dopiero na szóstym miejscu w lidze. Jest to również spowodowane tym, że gracze z przygranicznego miasta mają rozegrane chociażby trzy mnie spotkania od prowadzącego Trefla Sopot. Pomimo tego, że Zgorzelec raczej praktycznie powinien wygrać, jednak zawodnicy podchodzą skoncentrowani. Jeden z nich mówi: ,,Do każdego pojedynku musimy podchodzić ze stu procentową motywacją. Tylko tak, jesteśmy w stanie odnieść sukces''. Z pewnością taki mecz jest dobrym sprawdzianem przed meczami z najlepszymi. Kolejny zawodnik dodaje: ,, Okres świąteczno - noworoczny był dla nas mini obozem. Dostaliśmy porządnie w kość. Ćwiczyliśmy wytrzymałość, siłę i szybkość. Było dużo intensywnych treningów''. O sile drużyny świadczą zarówno amerykańscy jak i polscy zawodnicy. W spotkaniu sprzed dwóch miesięcy wygrali zawodnicy Turowa różnicą 38 punktów. Uważam, że właśnie w tym meczu nastąpi przełamanie fatalnej passy. Nie mówię tu oczywiście o wygranej na co są małe szanse jednak sądzę, że nie roztrwonią ,,przewagi'' zdobytej przed meczem-powodzenia -
Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec
Typ: 2
Kurs: 2.10
Buk: Bwin
Stawka: 5/10
Wicemistrzowie Polski zajmują obecnie czwartą lokatę z dorobkiem 19 punktów.
Anwil ma jeden mecz więcej rozegrany od przygranicznego zespołu i na swoim koncie ma 20 punktów.
Gospodarze dzisiejszego pojedynku przed własną widownią mają bilans 9-1.
Zespół trenera Jacka Winnickiego na wyjazdach legitymuje się bilansem 6-3.
Po ostatnich meczach obie drużyny łączy jedno. Zarówno Anwil jak i Turów ulegli mecze, w których byli stawiani w roli faworyta. Przegrali swoje ostatnie wyjazdowe mecze.
Anwil Włocławek uległ Zastalowi Zielona Góra 81:65. Niesamowicie efektowny i efektywny był rozgrywający gospodarzy – Walter Hodge, zdobył 29 punktów i dołożył do tego 12 asyst.
Jest to obraz, w którym Zastal obnażył pewną słabość Anwilu – jednak o tym w dalszej części.
PGE Turów Zgorzelec uległ ekipie prowadzonej przez Andreja Urlepa – podczas finałów w sezonie '99 Jacek Winnicki był asystentem kontrowersyjnego szkoleniowca - obecnie trenera AZSu Koszalin.
Koszalin ma dwa oblicza. Na wyjazdach jest cieniem zespołu, którego grę można podziwiać na ich parkiecie. Hala w Koszalinie jest bardzo specyficzna, a bilans bezpośredni gier Turowa Zgorzelec w Koszalinie jest na korzyść tych drugich. PGE Turów uległ 83:72. Wspomniałem, że Koszalin jest groźny u siebie. Szczególnie boleśnie wykorzystują słabsze momenty w grze obronnej rywali.
To samo zrobili drużynie Turowa – trafili osiem celnych trójek, przy tylko czterech celnych próbach zgorzelczan. Tyle tytułem wstępu o ostatnich meczach obu ekip.
Pozycja rozgrywający/ rzucający obrońca w Anwilu, czyli zestawienie Szubarga – Berisha, w pierwszej linii obrony jest jedną z największych dziur w PLK. Krzysztof Szubarga po kontuzji, której nabawił się jeszcze reprezentując barawy Asseco Prokomu Gdynia, nie przypomina choć w 50% dyspozycji, którą prezentował przed kontuzją.
Jest o wiele wolniejszy z piłką, a tym samym sporo stracił na motoryce, gdy przychodzi mu grać jeden na jednego w obronie.
Właśnie Hodge obnażył perfekcyjnie braki defensywne zawodników Anwilu, którzy są odpowiedzialni za kreowanie ich akcji oraz za zdobywanie punktów.
Uvalin w swojej ekipie polepszył o wiele pracę w obronie i tutaj dochodzi kolejny aspekt.
Szubarga grający przeciwko dobrze współpracującej – drużynowej obronie przeciwników potrafi gubić się w najprostszych sytuacjach.
Potrafi mieć akcje, gdzie przeprowadzi piłkę na połowę przeciwnika, piłka „chodzi” po dystansie, a gdy trafia w jego ręce... kozłuje i oddaje rzut z dystansu w ostatnich sekundach akcji.
Ostatnimi czasy Dardan Berisha, prócz tego, że jest słabym obrońcą, to wydaje się, że zatracił swoją formę strzelecką. Przeciwko obronie Zastalu potrafił w sytuacjach po minięciu tracić piłki w sposób zbliżony do gry juniorów.
Wspomniałem o słabym poziomie rozgrywania piłki przez Krzysztofa Szubargę.
Przy stabilnej i drużynowej obronie, szczególnie przy strefie wiele traci na tym zestaw podkoszowych graczy Anwilu, bo Szubarga nie potrafi ściągnąć na siebie dwóch obrońców, by pod koszem znalazł się na czystej pozycji center – Corsley Edwards.
Amerykanin ma dosyć specyficzny charakter. Jeśli nie dostaje piłek – szybko potrafi stracić chęć do gry i wewnętrzna mobilizację. Jego frustrację i niemoc, gdy próbował sam sobie kreować pozycję przeciwko obronie Zastalu była bardzo widoczna.
Nie jest to zawodnik, który sam sobie wypracuje pozycję do rzutu. Jest to zawodnik, który najpewniej czuje się, gdy gra bliżej kosza. Jednak naprzeciw siebie będzie miał zawodnika, który w PLK na tej pozycji wyróżnia się przede wszystkim obroną- Dallas Lauderdale. Edwards z kolei nie jest wybitnym obrońca, choć nie upatruję, by to wykorzystał w bolesny sposób dla Anwilu, podkoszowy ze Zgorzelca.
Przy słabym stylu gry w ataku – brak widocznej taktyki w akcjach Anwilu – to powinien ucierpieć najbardziej właśnie Corsley Edwards.
W trakcie sezonu Anwil dokupił do swojego składu doświadczonych dwóch zawodników - Lorinzę Harringtona oraz Lawrence Kinnarda.
O ile Kinnard w siedmiu rozegranych meczach w barwach Anwilu notuje średnio 7 punktów i nieco ponad 4 zbiórki, to i tak były w nim pokładane nieco większe nadzieję.
Jednak póki co transfer Harringtona, to największy zawód. Obecnie można stwierdzić, że tylko po świetnych występach w poprzednich sezonach dla ekipy z Trójmiasta, to z tego zawodnika pozostało tylko nazwisko. Czy przebudzi się przeciwko ekipie z Dolnego Śląska? Oby nie.
Harrington dla Anwilu w czterech spotkaniach notuje średnio 4 punkty, 1.8 asysty – tyle samo co strat.
Ważnym pojedynkiem może okazać się rywalizacja na pozycji silnego skrzydłowego, gdzie najlepszego zawodnika gości – Daniela Kickerta (18 meczy i średnia 15 punktów) będzie probówał powstrzymać Nick Lewis. Obaj wysocy zawodnicy preferują podobną grę – zdobywać punkty z dystansu. Jednak wg.mnie Australijczyk w swoim arsenale ma znacznie szerszy wachlarz zagrań od swojego rywala.
„Już w Collegu mieliśmy okazję grać przeciw sobie. Daniel był gwiazdą St. Mary’s, a ja zawsze starałem się odgryźć mu za wszystkie punkty zdobyte przeciw mojemu San Diego. Teraz nasza rywalizacja przeniosła się do TBL i mam nadzieję, że tutejszym fanom też się spodoba. Daniel to świetny skrzydłowy i próby zatrzymania go zawsze są widowiskowe, więc chyba warto to obserwować„ - Tak skomentował rywalizację, silny skrzydłowy Anwilu Włocławek.
Daniel Kickert choć z 18 meczy , rozpoczął tylko dwa(!) mecze w wyjściowej piątce jest uznawany za najlepszego skrzydłowego ligi.
Uważam, że jeśli Turów ograniczy Anwilowi celność z dystansu, zachowa większe szanse na zwycięstwo, bo wg.mojej opinii, w tym meczu największą przewagą Anwilu jest przewaga parkietu i kibice, którzy będą szóstym zawodnikiem.
Jeśli chodzi o zdobycze punktowe, to wg.mnie zagrożeniem największym dla gospodarzy może być Ronald Moore , Konrad Wysocki, David Jackson, Daniel Kickert, czy nawet Aaron Cel, który jak na swój wzrost ma dobrze ułożoną rękę do rzutu. Francuz z polskim paszportem przeciwko ekipie z Koszalina był najlepszym strzelcem zespołu z dorobkiem 20 punktów przy 50% skuteczności. Oby to był zwiastun jego powrotu do dobrej dyspozycji strzeleckiej, bo jego punkty we Włocławku mogą być na wagę złota.
Napisałem o zagrożeniu ze strony gości pod względem ataku. Jednak w barwach Anwilu jest obrońca, który potrafi wyłączyć jednego z tych strzelców. Jest nim John Allen. Jednak ten zawodnik spokojnie mógłby grać w znacznie lepszej lidze niż PLK. Mimo świetnego instynktu w obronie, brakuje mu dobrze ułożonego rzutu, gdzie na tej pozycji (rzucający obrońca) jest podstawa.
W pierwszym spotkaniu, gdzie Turów Zgorzelec dominował w lidze, styl gry był niemalże bardzo dobry, rozgromił Anwil na własnym parkiecie 87:60. Dallas Lauderale wykonał świetną robotę pod koszem,gdzie przed meczem średnie Corsleya Edwardsa wynosiły ponad 20 punktów, to Dallas zatrzymał go tylko na dziesięciu zdobytych punktach.
Turów w trzeciej kwarcie przeciwko Anwilowi osiągnął nawet ponad 30-punktową przewagę. Wszystko właśnie zawdzięczał dzięki agresywnej obronie i presji na rozgrywającym, a to uniemożliwiło kreowanie akcji Anwilu i bardzo słabą skuteczność w ataku.
Obecnie obie ekipy wydają się pod formą. Mecz będzie miał zupełnie inny przebieg niż w Zgorzelczu podczas pierwszej rundy. Jednak biorąc wszystkie wymienione aspekty, to dla mnie Turów ma 55% szans na wygranie tego meczu – z jednego bardzo ważnego względu. Potrafi bronić i ma dobrych obrońców na każdej pozycji. Jeśli ograniczą Anwilowi zbiórki, a szczególnie w ataku, by gospodarze nie mieli szans na punkty z drugiej szansy, to ten kurs może okazać się prezentem, bo obecnie dużo osób stawia na Anwil ze względu – rewanż, własny parkiet i porażka Turowa w Koszalinie.
Zawodnicy Turowa po poniedziałkowym meczu w Koszalinie udali się do Sopotu, a z Sopotu do Włocławka. To jest też istotny fakt, bo z Sopotu do Włocławka jest 250 km, a gdyby wracali do Zgorzelca, to musieliby pokonać ponad 1000 km.
Klucz do zwycięstwa Turowa. Powstrzymanie Anwilu na dystansie. Moore musi wykorzystać swoją przewagę na Szubargą – przegląd boiska, szybkość, panowanie nad piłką.
Ograniczenie zbiórek Anwilu.
Mecz na żywo od 19:20 na antenie TVP Sport i zapewne jak to często bywało przy tej okazji Bet365 daje możliwość gry live meczy z PLK, także zawsze można bezpiecznie skontrować.
Powodzenia! -
AZS Politechnika Warszawska - Siarka Tarnobrzeg
Typ: 2
Kurs: 1.53
Buk: Pinnacle
Stawka: 8/10
Drużyna ze stolicy boryka się z kilkoma problemami o których wcześniej pisałem.
Po nowym roku koszykarze nie mieli hali, by trenować. Z funduszami w klubie jest coraz gorzej i mówi się o tym publicznie.
Z zespołu odeszło ostatnio dwóch ważnych zawodników.
Pierwszym z nich był Michał Michalak, który odszedł do ekipy z Łodzi. Dla Politechniki w 19 rozegranych meczach notował średnio 7 punktów oraz 2 zbiórki.
Łukasz Wilczek, to kolejny koszykarz, który podzielił losy swojego byłego kolegi z zespołu.
Rozgrywający trenuje obecnie z zespołem mistrza Polski – Asseco Prokomu Gdynia.
Wilczek w 18 rozegranych meczach notował średnio 5 punktów, 3 zbiórki oraz 5 asyst.
Drużyna Mladena Starcevica zajmuje obecnie przedostatnie miejsce w tabeli.
Ogólny bilans najmłodszej ekipy w PLK wynosi 5-15. Przed swoją publicznością mają bilans 2-7.
Drużyna Dariusza Szczubiała zajmuje dziewiątą lokatę z bilansem 8-12, a ich bilans w meczach wyjazdowych to 3-7.
Głównym czynnikiem, dla którego typuję Siarkę na „niebezpiecznym” terenie jest w Warszawie, jest fakt, że Siarka od 26 listopada nie wygrała żadnego meczu wyjazdowego – czyli od sensacyjnej wygranej nad Treflem Sopot.
Od tego czasu Siarka na wyjazdach miała rywali:
2011-12-04 18:00
Energa Czarni Słupsk -Siarka Jezioro Tarnobrzeg
103:75
2011-12-14 19:00
Zastal Zielona Góra -Siarka Jezioro Tarnobrzeg
90:75
2011-12-17 18:00
Kotwica Kołobrzeg -Siarka Jezioro Tarnobrzeg
84:60
2011-12-28 19:00
Śląsk Wrocław -Siarka Jezioro Tarnobrzeg
91:83
2012-01-05 19:00
PGE Turów Zgorzelec -Siarka Jezioro Tarnobrzeg
80:72
Jak łatwo zauważyć wszystkie ekipy są lepszymi zespołami od rywala, z którym przyjdzie dziś się zmierzyć ekipie z Tarnobrzega.
Szczególnie odnośnikiem do meczu wyjazdowego powinien być fakt, że Siarka pomimo tego, że traciła w Zgorzelcu do przeciwnika już blisko 20 punktów. Zdołała na tyle się zmobilizować i wykorzystać rozluźnienie w ekipie PGE Turowa, że koszykarze gospodarzy byli w chwilowych opałach.
Dlatego dziś koszykarze Siarki stoją przed szansą przerwania serii pięciu porażek w meczach wyjazdowych. Rywal jest jak najbardziej w ich zasięgu.
Ich atutem są Amerykanie. Choć różnie bywa z ich mobilizacją i na takich mecz w Warszawie mogą sobie „poluzować”. To nawet mimo tego, gdyby była sytuacja, że o wynik będzie trzeba czekać do końca, to realia w PLK są takie, że Amerykanie potrafią w pojedynkę przesądzić o losach spotkania niżej notowanych zespołów.
Szczególnie powinno tyczyć się to zespołu Siarki, gdzie w zespole pierwszych czterech najlepszych strzelców, to właśnie Corbett (śr. 16 pkt), Miller (15), Tiller (12), Doaks (11).
Liczę szczególnie na mobilizację Przemka Karnowskiego. W zespole gospodarzy wystąpi dobry kolega z reprezentacji Polski – Mateusz Ponitka. Dlatego liczę na waleczność Przemka pod koszami, bo na tle przeciwników z Warszawy ma szansę zanotować przyzwoite statystyki.
Choć Mateusz Ponitka gra na zupełnie innej pozycji niż Przemek, to może więcej krzywd wyrządzić Siarce, bo koszykarze gości na jego pozycji nie są niestety dobrymi defensorami.
Zarówno coraz więcej głosów pojawia się o zainteresowaniu Ponitką przez Zastal. Z kolei Karnowski prawdopodobnie po sezonie wybierze kierunek studiów w USA.
Pozycja rozgrywającego, to wg.mnie może być kluczem. Choć Josh Miller jest słabym rozgrywającym, to wszystko nadrabia atakiem. Jest bardzo szybki z piłką i próba zatrzymania go może skutkować wpadnięcie w problem z faulami któregoś z koszykarzy Politechniki.
Dysponuje dobrze ułożonym rzutem z dystansu, ale potrafi również sam sobie stworzyć pozycję do rzutu. Jeśli dziś zaprezentuje się w dobrej formie i będzie próbować dostarczać piłki do swojego centra, to może być decydujący duet, który przesądzi o losach spotkania.
W Siarce ostatnimi czasy wyróżnia się walecznością i dużą odwagą gry w ataku Marek Piechowicz. W 20 meczach notuje średnio 10 punktów i 4 zbiórki.
Uważam, że jeśli Siarka podejdzie skoncentrowana od początku do końca spotkania, to spokojnie może wygrać mecz 10+ punktów. Jednak, to zespół, który nie preferuje obrony, więc do jej wygranej będzie potrzebna dobra skuteczność w ataku. Siarka dysponuje większym zasobem zawodników, którzy w ataku czują się najlepiej, więc spodziewam się przerwania serii porażek Siarki na wyjazdach właśnie w stolicy.
Powodzenia! -
Czarni Słupsk - Śląsk Wrocław / Trefl Sopot - Zastal Zielona Góra
Typ: Czarni + Trefl
Kurs: 2.02
Buk: Gamebookers
Stawka: 5/10
Drużyna ze Słupskiem przed sezonem zapowiadała walkę o strefę medalową. Choć przez większą część sezonu można wyliczyć bardzo dobre występy Czarnych Słupsk, to dziś w końcu mają szansę, by zebrali pochwały.
Dzisiejszy mecz jest bardzo ważny dla obu ekip. Drużyna zwycięska zachowa szansę na grę, w tzw. „szóstkach”.
Choć występ David Weavera, Pawła Leończyka oraz Darnella Hinsona stoją pod znakiem zapytania, a raczej ich dyspozycja będzie największą zagadką, to mimo wszystko gram na gospodarzy.
Przewaga własnego parkietu może okazać się bardzo wiodącym kluczem do zwycięstwa. Publiczność w Słupsku zdaje sobie sprawę z rangi tego spotkania, a kibice w Gryfii zawsze słyną z gorącego dopingu, więc będą szóstym zawodnikiem i sprawią ekipie przyjezdnej sporo hałasu.
Weaver z zespołem trenował do poprzedniego tygodnia, zaś Hinson, który urazu nabawił się podczas Meczu Gwiazd w Katowicu, treningi wznowił w sobotę.
Jeśli sprawdzi się najbardziej pesymistyczny wątek, że żaden z tej trójki nie wystąpi, to chciałbym wrócić do początku sezonu i porównać mecz, gdzie ekipa ze Słupska zagrała w Zgorzelcu bez dwóch podstawowych Polaków – Krzysztofa Roszyka oraz Zbigniewa Białka. Gdyby mało było tego, to w trakcie meczu kontuzji doznał kolejny zawodnik – Paweł Kikowski, który nie pojawił się już na parkiecie do końca meczu.
To porównanie pasuje w 70%. Dlatego, że Czarni wykazali się niezwykłą ambicją i wolą walki, wygrywając w tak przetrzebionym składzie przeciwko kompletnej ekipie ze Zgorzelca 60:61.
Przywołałem mecz w Zgorzelcu, bo obecnie Śląsk notuje regres formy, czyli w takim samym czasie Turów notował słabszy okres gry. Szczególnie zawodzą pod koszem Aleksander Mladenovic oraz rzucający obrońca Vairogs.
Rywalizacja pod tablicami może być kluczem dla Słuopska, bo ostatnio w bardzo dobrej formie wydaje się Scott Morison.
Śląsk w ostatnim meczu miał wyjazd do Warszawy, a dziś grają w Słupsku. Jak widać okres dwóch odległych wyjazdów dla zespołu, który ma ostatnią słabszą formę może być decydujący, bo Czarni będą chcieli rewanżu z meczu rozgrywanego we Wrocławiu, gdzie ulegli gospodarzom tego spotkania aż 83:68.
Jednak w czasie, gdy rozgrywany mecz był we Wrocławiu, Śląsk miał swoją najlepszą formę, a koszykarze z ławki Śląska zdobyli 45 punktów, gdziez pierwszoplanowi zawodnicy rzucili 38.
Liczę na waleczność Słupszczan i to, że wykorzystają swoją przewagę.
Śląsk ostatnio zmaga się również z pewnymi problemami wewnątrz zespołu, a niektórym zawodnikom miano „gwiazdy ligi” nieco wypacza pogląd na profesjonalne podejście do sportu.
Trefl - Zastal
W pierwszym meczu obu ekip delikatnie lepszym zespołem okazał się Trefl, który dzięki świetnej dyspozycji Łukasza Koszarka „wywiózł” z Zielonej Góry dwa oczka. Mecz zakończył się wynikiem 87:89. W końcowych sekundach mecz był ozdobą dwóch rozgrywających i ich popisów strzeleckich z dystansu : Walter Hodge – Łukasz Koszarek. Zwycięsko wyszedł z tego pojedynku Reprezentant Polski, który rozgrywa chyba swój najlepszy sezon podczas swojej całej historii w PLK, dlatego że o wiele lepiej wygląda jego rzut, który pozwala grać mu na lepszej skuteczności w ataku i stawia go w roli lidera zespołu z Trójmiasta ze średnia 16 punktów w każdym meczu.
Zupełnie nie kieruję się meczem Zastal – Anwil, bo dzisiejszy mecz, to będzie zupełne przeciwieństwo. Dlaczego?
Dlatego, że Hodge zrobił ogromną różnicę, a to czego sie obawiałem, czyli obrońcy Szubarga i Berisha pozwolili mu na takie popisy, bo są bardzo słabymi obrońcami na tych pozycjach.
Dziś naprzeciwko najbardziej efektywnego i efektownego rozgrywającego ligi będzie miał dwóch równorzędnych obrońców, którzy będą chcieli powstrzymać zapędu Portorykańczyka – Łukasz Koszarek oraz Łukasz Wiśniewski.
Szczególnie na słowa pochwały zasługuje Wiśniewski, który rozgrywa swój najlepszy sezon i jest w 110% wykorzystywany jego potencjał.
Rozgrywał w PLK kilka sezonów, ale obecny jest dla niego przełomowy, bo jeszcze nie miał okazji grać w tak mocnym zespole, w którym jest zawodnikiem bardzo ważnym.
Najważniejszym elementem, którym się kierują jest fakt, że center Zastalu – Kirk Archibeque nie trenował przez trzy dni ze swoją drużyną przed dzisiejszym meczem z powodu odniesionej kontuzji na treningu.
Zastal dokonał ostatniego wzmocnienia w tym sezonie, zakupił centra, który występował w Hiszpanii – Pervisa Pasco.
W środę wieczorem Amerykanin wylądował na poznańskim lotnisku, a w czwartek rano zawodnik brał udział w poranenj konferencji zwołanej przez działaczy Zastalu w celu zaprezentowania nowego nabytku.
Zastal oficjalnie potwierdził, że chce sprawić, by Walter Hodge był ikoną ich zespołu. Zaś gwiazda Zastalu oficjalnie oznajmiła, że podstawą dla niego są puchary.
Dlatego w Zielonej Górze chcą budować zespół wokół Hodge'a.
Mówią oficjalnie o chęci gry w pucharach. Uważam, że jedyną dla nich drogą do tego będzie Puchar Polski rozgrywany właśnie w Zielonej Górze.
Nie widzę ich „na pudle” po sezonie, bo drużyny Trefl – Anwil – Turów – Czarni mają o wiele lepiej obsadzone każde pozycje i szerszy skład, co okaże się najbardziej ważne w walce o medale, w tym sezonie.
Wspomniałem o szerszej ławce i dziś to właśnie Trefl powinien to wykorzystać.
Szczególnie upatruję szans, że gospodarze wykorzystają swoją przewagę na pozycji silnego skrzydłowego oraz centra.
Filip Dylewicz i John Turek. Szczególnie Amerykanin ostatnio prezentuje bardzo wysoką formę, a pick&rolle grane z Łukaszem Koszarkiem są zabójce dla każdego zespołu.
Dlaczego kieruję się przewagę na pozycji PF/C. Wspomniałem o problemie Kirka, a nowy nabytek miał za mało czasu, by zgrać się z zespołem.
Z kolei Uros Mirkovic nie powinien mieć łatwego zadania przeciwko Filipowi Dylewiczowi, który jest dobrym obrońcą na swojej pozycji, a Mirkovic, który bardziej czuje grę na dystansie niż pod koszem – choć jego pozycja na to wskazuje, jest on „fałszywym” silnym skrzydłowym, który największe zagrożenie sprawia na dystansie.
Co do Czarnych. Proponuję przed meczem pilnować na plk.pl, które wystawia ok. 10-15 min livescore i składy ekip. Jeśli ktoś boi się dużej stawki na ten mecz, neich się upewni przed 18:30 na plk.pl, że Weaver, Hinson i Leończyk są w składzie. Ja już zagrałem z myślą o dużym ryzyku, gdy oni nie wystąpią. Jednak mecz ma za dużą range dla Czarnych, by cała trójka nie była zgłoszona do meczu.
Powodzenia! -
PBG Basket Poznan - Kotwica Kołobrzeg
2(+4)
1.75
Pinnacle
5/10
Nie rozumiem tych kursów. Mecz jest z serii 50/50, nawet ze wskazaniem faworyta na gości.
Kotwica zachowuje wciąż szansę na awans do 'szóstek'. Choć szanse są małe, to jeśli klub dostał dotację od miasta w wysokości 1.200.000 złoty, to o problemach, które przyszły z początkiem roku i efektem były przegrane - nie powinno być znaku.
Kluczowy pojedynek będzie na pozycji centra.
Damian Kulig zmierzy się jednym z wyróżniających się centrów w lidze, w ciągu ostatnich kilku sezonów - Darrellem Harrisem (śr 12 pkt i 12 zbiórek).
Polak może mieć sporo problemów, bo w ostatnich meczach potrafił złapać dwa przewinienia w pierwszej kwarcie, przeciwko szybszym centrom.
Zawodnik Kotwicy bez wątpienia jest lepszym i szybszym zawodnikiem od Kuliga.
Jeśli Kotwica zagra od początku spotkania szybciej w ataku, wykorzysta przewagę pod koszem, Poznań może mieć spore problemy.
Próbowałem wnioskować dlaczego Poznań jest w roli faworyta. Ostatnie wyniki Kotwicy - ok - ale to raczej przez słabszy stan kasy klubowej, teraz zawodnicy powinni być bardziej zmotywowani do walki.
Jednak najważniejszy aspekt, to wg. mnie fakt dla buków, że PBG Basket Poznań rozegra dziś ostatni mecz przed swoją widownią, w tym sezonie. Kolejne dwa mecze ma na wyjeździe i sezon dla drużyny z Poznania się kończy. Tylko albo aż tyle zawodnicy będą mieli motywacji, by zagrać dla kibiców.
Mecz w Kołobrzegu zakończył się wynikiem 82:51, a Harris zanotował w ciągu 26 minut gry 12 punktów i zebrał aż 17 piłek z tablicy. Jego rywal Kulig - 27 minut - 4 punkty i 6 zbiórek.
Powodzenia! -
PBG Basket Poznan - Kotwica Kołobrzeg
2(+4)
1.75
Pinnacle
5/10
Nie rozumiem tych kursów. Mecz jest z serii 50/50, nawet ze wskazaniem faworyta na gości.
Kotwica zachowuje wciąż szansę na awans do 'szóstek'. Choć szanse są małe, to jeśli klub dostał dotację od miasta w wysokości 1.200.000 złoty, to o problemach, które przyszły z początkiem roku i efektem były przegrane - nie powinno być znaku.
Kluczowy pojedynek będzie na pozycji centra.
Damian Kulig zmierzy się jednym z wyróżniających się centrów w lidze, w ciągu ostatnich kilku sezonów - Darrellem Harrisem (śr 12 pkt i 12 zbiórek).
Polak może mieć sporo problemów, bo w ostatnich meczach potrafił złapać dwa przewinienia w pierwszej kwarcie, przeciwko szybszym centrom.
Zawodnik Kotwicy bez wątpienia jest lepszym i szybszym zawodnikiem od Kuliga.
Jeśli Kotwica zagra od początku spotkania szybciej w ataku, wykorzysta przewagę pod koszem, Poznań może mieć spore problemy.
Próbowałem wnioskować dlaczego Poznań jest w roli faworyta. Ostatnie wyniki Kotwicy - ok - ale to raczej przez słabszy stan kasy klubowej, teraz zawodnicy powinni być bardziej zmotywowani do walki.
Jednak najważniejszy aspekt, to wg. mnie fakt dla buków, że PBG Basket Poznań rozegra dziś ostatni mecz przed swoją widownią, w tym sezonie. Kolejne dwa mecze ma na wyjeździe i sezon dla drużyny z Poznania się kończy. Tylko albo aż tyle zawodnicy będą mieli motywacji, by zagrać dla kibiców.
Mecz w Kołobrzegu zakończył się wynikiem 82:51, a Harris zanotował w ciągu 26 minut gry 12 punktów i zebrał aż 17 piłek z tablicy. Jego rywal Kulig - 27 minut - 4 punkty i 6 zbiórek.Edytowane przez insider-teameu dnia 28-01-2012 12:30
-
AZS Politechnika Warszawa - PGE Turów Zgorzelec
Typ: 2(-9.5)
Kurs: 1.60
Buk: betsafe
Stawka: 9/10
Michalak odszedł do ŁKSu, w ostatnim meczu podstawowy center gospodarzy - Leszek Karwowski - średnio 9 punktów oraz 4.6 zbiórki doznał kontuzji złamania szczęki - czeka go przerwa 5-6 tygodni.
WIELKIE osłabienie Politechniki, bo Turów po dwóch porażkach z rzędu nie może sobie pozwolić na kolejną, przeciwko prawdopodobnie jednej z najsłabszych ekip w lidze, mając pod koszem taką przewagę w rotacji jak Kickert - Edwards - Lauderdale.
Powodzenia! -
Zastal Zielona Góra - Śląsk Wrocław
Typ: 1 (-4)
kurs: 1.81
Buk: Pinnacle
Stawka: 6/10
Turniej rozgrywany jest w Zielonej Górze. W rundzie zasadniczej Śląsk ograł dzisiejszych rywali dwukrotnie.
Między innymi dlatego gram na Zastal, który jest gospodarzem finałowego turnieju o Puchar Polski. Jak wiadomo, w takim turnieju pomagają nawet ściany.
Zastal i Hodge podnosili przez sporą część sezonu wartość medialną ligi.Ten zawodnik robi różnicę,w naszej lidze i potrafi być o nim głośno.W pozytywnym sensie.Po przyjściu Uvalina wyciągnęli razem Zastal z dołka i zdołali awansować do szóstek. Śląsk nie gra żaden rewelacji.Do rzeczy.Zastal oficjalnie wypowiedział chęć gry w pucharach.Dlaczego? Zatrzymanie Hodge'a,to dla nich priorytet.Dla Portorykańczyka gra w pucharach,podst awa od przyszłego sezonu.Jeśli Zastal zdobędzie możliwość gry w pucharach,szans e pozostania Waltera w Winnym Grodzie znacznie wzrastają. Zaplecze i możliwości Zielona Góra ma. Spodziewam się ogromnej determinacji i mobilizacji na zwycięstwo Zastalu w turnieju, bo to będzie ich jedyną przepustką do uczestnictwa w pucharach.
Nie widzę niestety szans,by z "szóstek" zdołali namieszać, by znaleźć się w "strefie",która daje możliwość uczestnictwa w pucharach.Dlatego,że czołówka zespołów jest mocniejsza od Zastalu.Puchar,jak Puchar.Rządzi się swoimi prawami.Fajny będzie finał Zastal - Turów.Dlaczego Turów?Ekipa ze Zgorzelca rozgrywała,w tym sezonie sporo meczy w Zielonej,bo swoje mecze w ramach EC właśnie grali w ZIelonej Górze,więc znają bardziej specyfikę tej hali,obręcze niż koszykarze Trefla.Spodziewam się,że na meczu będzie też przewaga kibiców ze Zgorzelca i miejscowi raczej też są za Turowem bradziej,niż za Treflem.
Wspomniałem o tym, że zwycięzca otrzymuje przepustkę do uczestnictwa w Pucharze Polski. Z tym wiążą się spore koszty utrzymania zespołu. Zespół Śląska póki, co nie stać, a co najważniejsze powalczyć "o coś" poza polskimi parkietami. Zwycięzca nie otrzymuje żadnej nagrody finansowej w Pucharze, więc tutaj liczę na znacznie większą mobilizację Zastalu Zielona Góra.
Powodzenia! -
PGE Turów Zgorzelec - Trefl Sopot
1
2.16
Pinnacle
5/10
Piękny kurs na tak wyrównane spotkanie. Czekałem na taki kurs 2+.
Przede wszystkim ekipa ze Zgorzelca "spędziła" więcej czasu na parkiecie w Zielonej. Dlatego, że ich domowym parkietem podczas zmagań w EuroCup był właśnie obiekt na którym mecze rozgrywa Zastal.
Znacznie lepiej znają specyfikę tej hali i obręcze.
Dla niektórych argument może być śmieszny.
Jednak, ten mecz powinien być bardzo wyrównany.
O zwycięstwie zadecydują najmniejsze błędy.
Tak samo jak w dwóch pozostałych spotkaniach, w sezonie zasadniczym, gdzie Trefl ograł ekipę Jacka Winnickiego dwukrotnie.
W obu tych spotkaniach Turów popełniał błędy przy samej końcówce spotkania.
Podczas pierwszej rundy, to Łukasz Wiśniewski okazał się katem Turowa, "zabijając" Turów celnymi rzutami z dystansu.
W drugim meczu na hali w Zgorzelcu, zwycięstwo Treflowi dał Adam Waczyński, który wejściem na kosz w ostatnich sekundach dał 1-punktowe zwycięstwo swojemu zespołowi.
Dla Turow dobrym prognostykiem jest forma Chylińskiego i Jacksona. Bardzo liczę na nich, bo Turów ma większe pole manewru na pozycjach 2-3 od Trefla.
Poza tym spodziewam się, że kibice Zastalu zgromadzą się wcześniej na hali, przed półfinałowym pojedynkiem swojego zespołu i będą bardziej za Turowem.
Powodzenia! -
Zastal Zielona Góra - Trefl Sopot
Typ: 1 (+6)
Pinnacle
Kurs: 1.78
Stawka: 4/10
Trefl wczoraj rozgromił Turów. Jednak nie patrzę na ten wynik, bo wstawkę porządnej obrony Turów pokazał w 1Q i kawałek w 2Q, gdzie Turów pokazał, jaki jest sposób na Trefl, że odcinając od podań Turka pod koszem, Trefl jest pod ścianą.
Jednak w ekipie Turowa, gdy skuteczość w ataku była po prostu tragiczna, a Trefl w tym momencie grał i dobijał rywala skutecznymi rzutami z dystansu i półdystansu, wkradła się raczej myśl w głowy zawodników, by nie narażać się na dodatkowe kontuzje, po prostu dograć tylko mecz do końca.
Zastal, jak wspomniałem, wygrywając PP ma szansę otrzymać nagrodę w postaci możliwości wzięcia udziału gry w Pucharach Europejskich. Ile to znaczy dla Zastalu, wczoraj już napisałem.
Zastal przeciwko Śląskowi świetnie spisywał się w obronie i momentami Zastal wygrywał blisko 30-punktami.
Ostateczny wynik tego spotkania, to +9 dla gospodarzy.
Jednak, właśnie w tym upatruję szany, bo zarząd ekipy z Zielonej Góry postanowił przedłużyć kontrakt z obecnym trenerem o kolejne dwa lata. Uvalin jest znany z trzymania ostrej dyscypliny i zapewne koszykarze wysłuchali o roztwonieniu takiej przewagi. Jednak mając przed sobą bardzo ważny mecz z ekipą, która ma szerszą rotację, głupota byłoby grać na 100% swoich możliwości przy takiej przewadze, by jutro podejść na zmęczeniu do meczu.
Hodge jest zawodnikiem, który robi różnicę w naszej lidze.
Portorykańczyk wczoraj pokazał, że jako strzelca wyróżnia bardzo mądra selekcja rzutowa, ale pokazał, że jako combo-guard potrafi świetnie odnajdywać kolegów z zespołu i dogrywać do nich piłki.
Spodziewam się zaciętego meczu, bo Zastal potrafi grać dobrą obronę i jeśli Trefl nie będzie trafiać punktów w szalonych sytuacjach i takimi zabójczymi akcjami nie podetnie skrzydeł gospodarzom, wierzę, że gospodarze mogą mieć realne szanse na odniesienie zwycięstwa w dzisiejszym finale rozgrywanym przed własną publicznością.
Powodzenia! -
AZS Koszalin - Śląsk Wrocław
Typ: 1
Kurs: 1.74
Buk: Pinnacle
Stawka: 6/10
AZS Koszalin II etap rozgrywek zaczął od porażki z Siarką Tarnobrzeg na wyjeździe 86:83.
Z powodu kontuzji LaMarshalla Corbetta obie strony zdecydowały się rozwiązać kontrakt za porozumieniem stron i w pożegnalnym meczu, Siarka pokonała u siebie ekipę Andreja Urlepa.
Jakoś nie dziwi mnie, aż tak ogromnie ich porażka na wyjeździe. AZS Koszalin od kilku sezonów jest zespołem, który na wyjazdach gra słabo. Nadrabia większość na własnym parkiecie.
Na ile jest groźny przed własną publicznością? Niech świadczy chociaż o tym pokonanie w II rundzie drużyny ze Zgorzeleca(83:72), zacięta walka z Anwilem (79:80) oraz ekipą Czarnych Słupsk(67:69).
Dodatkowego smaczku smaczku przed meczem dodaje fakt, że koszykarze z Koszalina, w grudni przegrali dosyć wysoko ze Śląskiem Wrocław na własnym parkiecie 78:103.
Czy zespół z Koszalina stać na rewanż?
Uważam, że jak najbardziej. Najlepszym zawodnikiem Śląska, w rywalizacji z Koszalinem był Qu'rraan Calhoun, który zdobył 32 punkty na świetnej skuteczności z gry 12/17, dokładając do tego 7 zbiórek.
Jednak działacze wrocławskiego zespołu, postanowili pod koniec lutego, rozwiązać z Amerykaninem kontrakt.
Śląsk ostatnie swoje cztery mecze rozegrał we Wrocławiu. Pokonując Polpharmę 93:68, Kotwicę Kołobrzeg 82:60, PBG Basket 81:77 oraz AZS Politechnikę 76:63.
Calhoun nie wystąpił przeciwko ekipie ze stolicy.
Qu'rraan dla Śląska zdobywał w 24 meczach średnio 12 punktów i 4 zbiórki, będąc tym samym liderem zespołu pod względem średniej ilości zdobywanych punktów.
Dlaczego Koszalin?
Własny parkiet - to co wspomniałem. Każdej ekipie gra się tutaj bardzo ciężko.
Przewaga na pozycji rozgrywającego. Koszalin ma bardzo doświadczonego Milicica, McIntosha oraz młodego Kamila Łączyńskiego. W Śląsku rozgrywa praktycznie sam Skibniewski.
Upatruję również przewagi w wysokich zawodnikach z Koszalina.
Eziukwu jest dobrym obrońcą. Mladenovic ze Śląska przy dobrych obrońcach na swojej pozycji, potrafi gubić się w najprostszych sytuacjach. Sporo ekip rozszyfrowało jego zagrania, bo z początkiem sezonu, zaskakiwał wielu obserwatorów.
Ostatnim argumentem, dlaczego wybieram AZS Koszalin są bardziej wartościowi Polacy. Milicic, Bigus, Dutkiewicz (rozgrywa swój najlepszy sezon w PLK), Surmacz.
Po drugiej stronie Polakami, którzy stanowią o sile zespołu są Wójcik, Skibniewski oraz Diduszko - który ostatnio z formą nie błyszczy, pozostali Polacy w zespole, to są na chwilowe zmiany dla swoich kolegów.
Powodzenia! -
Siarka Tarnobrzeg - Kotwica Kołobrzeg
Typ:1
Kurs: 1.60
Buk: Pinnacle
Stawka: 4/10
Po rundzie zasadniczej drużyna z Kołobrzegu uplasowała się na 9 miejscu za Śląskiem Wrocław oraz drużyną z Koszalina.
Dzisiejszy gospodarz w pierwszym etapie znalazł się, w tabeli tuż za dzisiejszym rywalem.
Zespół prowadzony przez Dariusza Szczubiała, sensacyjnie wygrał inauguracyjny mecz II etapu. Przegranym zespołem okazała się drużyna z Koszalina. Ten mecz był jednocześnie pożegnaniem lidera Siarki Tarnobrzeg - LaMarshalla Corbetta, który z powodu kontuzji wrócił do Stanów Zjednoczonych.
Miejsce Corbetta w wyjściowej piątce zajął J.T. Tiller, który świetnie uzupełnia brak lidera. W dwóch ostatnich meczach notuje średnio 17 punktów.
System gry Siarki musiał się zmienić, więc w pierwszej piątce występuje Przemysław Karnowski. W ostatnich dwóch meczach notuje średnio 15 punktów. Zdecydowanie lepiej idzie mu gra, gdy zamienił Wojciecha Barycza w wyjściowym składzie.
Kotwica, w ostatnim meczu wygrała na własnym parkiecie przeciwko Polpharmie Starogard Gdański. Po trzeciej kwarcie widniał wynik 46:56. Jednak ostatnia odsłona, to dominacja gospodarzy.
Wiem od znajomego, który oglądał ten mecz na hali, że goście zagrali TRAGICZNIE. Zespół wyglądał jakby grali ze sobą pierwszy raz i straty na poziomie juniorów.
Z racji, że Kotwica ma tylko 4 zwycięstwa na wyjeździe i aż 8 porażek, przy bilansie 7-6 skłaniam się ku dzisiejszym faworytom tego spotkania.
Przewaga parkietu powinna mieć ogromne znaczenie.
Ważny mecz dla obu ekip. Przegrana w dzisiejszym spotkaniu mocno skomplikuje sytuację o awans do Play - Off.
AZS Politechnika Warszawa - AZS Koszalin
Typ: 2 (-8 )
Kurs: 1.79
Buk: Pinnacle
Stawka: 4/10
Podstawowy center gospodarzy - Leszek Karwowski, który doznał kontuzji złamania szczęki jest bliżej ku zakończeniu kariery.
Był bardzo istotnym wsparciem pod koszem.
Do stolicy przyjeżdża zespół, który ma spore ambicje, by awansować do fazy Play-Off.
Choć Koszalin, to drużyna, która ma dwa oblicza. Ich gra bardzo różni się przed swoją widownią, a na wyjazdach.
Jednak dziś sporo argumentów przemawia za wygraną gośćmi.*
Rotacja wśród Polaków, doświadczenie, ale przede wszystkim. Przewaga na pozycji silnego skrzydłowego oraz centra.
Szczególnie w pomalowanym zespół Andreja Urlepa musi wykorzystać swój atut w osobie Callistusa Eziukwu oraz Rafała Bigusa.*
To jest najważniejszy punkt dzisiejszego meczu. Jeśli wykorzystają - są w stanie wygrać spokojnie 10+.*
Niezbyt dobrze świadczy ostatni mecz o najmłodszej ekipie PLK, w kontekście obrony. Dali rzucić na własnym parkiecie najgorszej ekipie w PLK ponad 90 punktów.
Jeśli dziś będą próbowali poprawić się w tym elemencie, a Koszalin po wpadce z Siarką, podejdzie poważnie i skoncentrowanie od początku do końca spotkania, Politechnika może mieć już problem w połowie meczu.
Powodzenia!Edytowane przez insider-teameu dnia 07-03-2012 16:39
-
PGE Turów Zgorzelec - Trefl Sopot
Typ: 1(+4.5)
Kurs: 1.72
Buk:bwin
Stawka: 4/10
W obecnym sezonie koszykarze z przygranicznego miasta nie mają szczęścia, w rywalizacji z drużyną z Trójmiasta.
W pierwszej rundzie do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. W rewanżowym meczu w Zgorzelcu o porażce zadecydował niecelny rzut rozgrywającego Turowa - Ronalda Moore'a.
Jedynie w półfinale Pucharu Polski, Trefl odniósł zdecydowane zwycięstwo. A Turów, w tym meczu wyglądał, jakby kompletnie nie zależało ekipie na walec o ten Puchar.
W ostatnim czasie, w obu ekipach działo się sporo...
Dzisiejszy gospodarz, na rozpoczęcie II etapu, musiał uznać wyższość drużyny z "Winnego Grodu". Nic by nie było, w tym dziwnego, gdyby nie fatalny występ Turowa przed własną widownią, w tym meczu.
Zarząd PGE Turowa Zgorzelec, po tej porażce stracił cierpliwość i prawdopodobnie koszykarze w Słupsku walczyli, by z wypłaty nie było potrącone im 50%.
Wynik idealnie pokazuje, jaki był przebieg spotkania w hali Gryfia. W ostatnim meczu Turów ponownie przegrał 67:65.
Jednak wielu obserwatorów spotkania i po rozmowie ze znajomym, który oglądał mecz, Turów zasłużył na pochwały.
Przede wszystkim zespół Jacka Winnickiego grał bardzo dobrą obronę. Czyli elementu, którego zabrakło, w starciu przeciwko Zastalowi.
Kolejna dobra wiadomość ze Słupska, to powrót do gry Michała Gabińskiego.
Skrzydłowy przed kontuzją, która wykluczyła go na kilka miesięcy z gry, bardzo dobrze spisywał się w obronie.
Jego pierwszy występ po przerwie, nadaje optymistycznego podejścia przed dzisiejszą rywalizacją.
W Treflu powraca do gry Łukasz Koszarek, Łukasz Wiśniewski i John Turek. Każdego z nich zabrakło, w starciu przeciwko Anwilowi, lecz nie przeszkodziło, to w niczym, by pogrążyć Anwil. Anwil, który prezentował się OKROPNIE na parkiecie. Dlatego pogrom Trefla nie może nikogo dziwić.
Chodzą słuchy, że trzech podstawowych zawodników trefla, wcale nie doznało kontuzji, w jednym czasie. Prawdopodobnie zawodnikom nie zgadzał się stan konta. Taka jest wersja nieoficjalna. Oficjalna - kontuzje trzech podstawowych graczy.
W dzisiejszym spotkaniu zabraknie zmiennika dla Turka na pozycji centra - Kuzminskasa. Przy szerokiej rotacji Turowa i twardej obronie, może mieć to wpływ na wynik.
Zastanawiają mnie słowa dyrektora sportowego:
"Powoli wychodzimy z kłopotów zdrowotnych, myślę że Łukasz Koszarek, Łukasz Wiśniewski i John Turek wystąpią w zbliżającym się meczu. W jakim zakresie to będzie zależało od zdrowia i oczywiście trenerów. To jednak nie koniec naszych kłopotów, kilku zawodników nie czuje się najlepiej, staramy się doprowadzić ich do sprawności. Na pewno priorytetem będzie dla nas ich zdrowie. Jeśli ktoś będzie chory może w ogóle nie pojechać na mecz, ostateczna decyzja zapadnie o tym dziś lub w sobotę przed samym wyjazdem."
Zatem chyba jakaś epidemia panuje w Trójmieście, że zawodnicy Trefla mają takie problemy ze zdrowiem.
Zakładając, że Trefl pojawi się w pełnym składzie. Mecz dla mnie pozostaje nadal 50/50. Wierzę, że Turów po dwóch porażkach przed swoimi kibicami, którzy publicznie wyrażają swoje niezadowolenie z wyników, w najważniejszej części rozgrywek, po prostu ich nie zawiodą i będą walczyć przeciwko Treflowi.
Turów ma szanse na zwycięstwo. Jeśli zagra skoncentrowany i zaprezentuje się tak w obronie, jak w Słupsku, to będziemy świadkami zaciętego pojedynku. Tak, jak w poprzednich dwóch spotkaniach, gdzie o zwycięstwie, decydowały ostatnie rzuty i wynik rozstrzygał się w ostatnich sekundach - tak powinno być i tym razem. Choć Turów z Gabińskim, po dwóch porażkach z rzędu przed swoimi kibicami ma coś do udowodnienia - ma szansę przerwać serię porażek.
Powodzenia! -
Kotwica Kołobrzeg - Śląsk Wrocław
Typ: 1(+2.5)
Kurs: 1.78
Buk: Pinnacle
Stawka: 4/10
Zespół z Kołobrzegu ma dwa oblicza. Przed własną widownią potrafi ograć zdecydowanych faworytów spotkania, by w meczu wyjazdowym przegrywać chociażby z ekipą PBG Basketu Poznań.
Śląsk Wrocław, w ostatnim meczu gładko uporał się z drużyną prowadzoną przez Milija Bogicevica - PBG Basketem Poznań, 81:67. W tym meczu Adam Wójcik - legenda i weteran polskich parkietów miał swój szczególny dzień. Przekroczył magiczną barierę 10.000 zdobytych punków na parkietach polskiej ekstraklasy. Wójcik przeciwko PBG zanotował 18 punktów, co daje w ogólnym rozrachunku 10.012 punktów na jego koncie.
Kotwica w meczu przeciwko Siarce prowadziła praktycznie przez cały mecz. Zespół Siarki Tarnobrzeg, jednak w końcówce napędził stracha gościom, bo zaczął gonić rywali i odrabiać dwucyfrową stratę.
Koszykarze z Kołobrzegu, zachowali jednak zimną krew i odnotowali zwycięstwo 69:66. Na pochwałę zasługuje, że grali w rotacji tylko 6 zawodnikami i wygrali mecz, w tak odległej miejscowości przy zaciętej końcówce - morale w zespole zapewne się podniosły.
Ostatni mecz Śląska, nie jest najlepszym odniesieniem przed dzisiejszą rywalizacją. Trener gości przed wywiadem zapowiedział, że ze swoim zespołem nie myśli nawet o walce do Play - Off, bo sporo im brakuje. I zdają sobie sprawę z przewagi Śląska... Co tutaj dużo mówić. Skoro trener, który zawsze zaszczepiał wolę walki, wśród swoich zawodników, wypowiada takie słowa publicznie, wygrana Śląska była pewna.
Rotacja ekipy z Dolnego Śląska i zawodnicy, którzy stanowią o wynikach swojego zespołu, to głównie - Robert Skibniewski, Adam Wójcik, Paul Graham, Aleksandar Mladenovic, Akselis Vairogs, Slavisa Bogavac.
Prócz "Skiby", który praktycznie przez cały sezon równą formę, reszta potrafi grać bardzo "w kratkę". Szczególnie Mladenovic, Vairogs - a on, to już zdecydowanie.
Obecnie w II etapie, w rywalizacji 7-14, gdzie awansują dwie najlepsze ekipy do walki w Play - Off, to Śląsk Wrocław jest liderem nad zespołem z Koszalina oraz Kotwicy.
Dlatego dzisiejszy mecz może być bardzo ważny dla układu w górnej części tabeli.
Kotwica jest niebezpieczna na swoim parkiecie i nawet grająca szóstką zawodników, jest w stanie pokonać Śląsk Wrocław, dla którego gra na wyjazdach, wielce różni się od meczy przed własną widownią.
Bezpośrednie wyniki z rundy zasadniczej:
Kotwica - Śląsk 68:73
Śląsk - Kotwica 82:60
Powodzenia! -
AZS Politechnika Warszawa - Polpharma Starogard Gdański
Typ: 2(-10.5)
Kurs: 1.81
Buk: Pinnacle
Stawka: 4/10
Czy przez problemy, które sięgnęły zespół ze stolicy, można powiedzieć, że drużyna prowadzona przez Wojciecha Kamińskiego, w porównaniu z najmłodszym zespołem PLK, znajduje się po przeciwnej stronie barykady?
Tak i nie. Odejście podstawowych zawodników, czyli Piotra Pamuły, Mateusza Ponitiki, były największym ciosem dla Politechniki Warszawa.
W ostatnich tygodniach, działacze stołecznego klubu postanowili dodatkowo zakończyć współpracę z trenerem, który wprowadzał zespół z Warszawy do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Bez podstawowych zawodników i trenera – Mladena Starcevica Politechnika ma bilans pięciu porażek z rzędu.
Drużyna Polpharmy Starogard Gdański, w ostatnim wyjazdowym meczu, który rozgrywali we Wrocławiu, zakończyła swoją serię czterech zwycięstw z rzędu.
Dobrym prognostykiem przed dzisiejszym meczem jest forma Michaela Hicksa.
Rzucający obrońca, w dwóch ostatnich meczach zdobył łącznie 46 punktów!
Amerykanin, co warto podkreślić, przeciwko Śląskowi zagrał na 66% skuteczności z gry (10/15).
Kolejnym zawodnikiem, który może okazać się katem dla gospodarzy, to Brandon Hazzard.
Rozgrywający Polpharmy, w ostatnich trzech wyjazdowych spotkaniach swojego zespołu, rzucił łącznie... 98 punktów!
Zestawienie tych dwóch zawodników, obok siebie na parkiecie, może okazać się ogromnym problemem dla szkoleniowca, który dopiero zaczyna zbierać doświadczenie na ławce trenerskiej.
Arkadiusz Miłoszewski może mieć ogromny problem, bo prawdopodobnie naprzeciwko Hazzarda, w obronie rozpocznie mecz Łukasz Wilczek.
Po odejściu Ponitki oraz Pamuły na pozycji rzucającego obrońcy, w drużynie ze stolicy brakuje strzelca. Trener rozwiązał ten problem, przesuwając Marka Popiołka z pozycji rozgrywającego.
23-letni kapitan, wywiązuje się ze swoich obowiązków należycie. W ostatnich trzech meczach dla AZSu Politechniki Warszawa zdobywa średnio 17 punktów.
Obwód zdecydowana przewaga gości. Gdzie drużyna Wojciecha Kamińskiego może upatrywać przewagi?
Strefę podkoszową powinien zdominować Jeremy Simmons. W ostatnich trzech wyjazdowych spotkaniach Amerykanin zebrał łącznie z tablic 32 piłki.
Polpharma ma zdecydowanie szerszą rotację i przewagę na każdej z pozycji.
Wyżej przedstawiłem argumenty potwierdzające, że Polpharma jest tutaj zdecydowanym faworytem.
Co jednak mnie hamuje przed większą stawką na dany typ?
Dla obu zespołów jest to mecz bez większego znacznie. Bez żadnej presji. Czy goście po podróży, zagrają, tak jak na zdecydowanego faworyta przystało?
Powodzenia! -
Zastal Zielona Góra - Energa Czarni Słupsk
Typ: over 152
Kurs: 1.85
Buk: Pinnacle
Stawka: 3/10
Bezpośredni bilans obu ekip, przed najważniejszą fazą rozgrywek, daje psychiczną przewagę dzisiejszym gospodarzom. Zielonogórzanie pokonali zespół prowadzony przez Dainiusa Adomaitisa trzykrotnie, przegrywając tylko jedno spotkanie.
Zastal Zielona Góra, to zespół swojego parkietu, a ich obiekt zyskał już miano twierdzy.Ekipa Mihailo Uvalina uległa na swoim parkiecie zaledwie w czterech meczach.Zespół ze Słupska ma ujemny bilans, jeśli chodzi o mecze wyjazdowe (7-10).
Nie jest tajemnicą, że wyniki Zastalu zależą od dyspozycji ich lidera - Waltera Hodge'a.W rywalizacji przeciwko drużynie ze Słupska, naprzeciw siebie będzie miał dobrych obrońców - Burrell, Hinson oraz Cesnauskis.Jeśli chodzi o głębie składu, to zespoły wydają się bardzo podobnie zbilansowane.
Uros Mirkovic, czyli zawodnik, który w drugiej części sezonu, zanotował ewidentną zwyżkę formy, przed rywalizacją powiedział otwarcie, że chciał właśnie trafić na zespół Czarnych Słupsk, bo gra dobrze się gra przeciwko nim.W nieco bardziej odważnym tonie, wypowiedział się Uvalin, który dodał, że Zastal nie boi się nikogo.Rywlizacja w tej części rozgrywek, toczyć się będzie do trzech zwycięstw.
Na cztery bezpośrednie spotkania, w tym sezonie, tylko raz oba zespoły nie pokryły linii over.
Runda zasadnicza:
13.11.2011 Czarni - Zastal 67:7229.01.2012 Zastal - Czarni 79:75
I etap:
25.03.2012 Zastal - Czarni 83:7514.04.2012 Czarni - Zastal 83:81
Oba zespoły mają w swoich szeregach zawodników, którzy potrafią, w ataku zrobić sporo zamieszania.Pierwszy mecz, więc zapowiada się walka. Jeśli z ekip, w których jest ofensywny potencjał, dzisiejszy mecz będzie dreszczowcem i będą zwroty zbliżone do dramatu, bo górą będzie obrona - padnie under.
Jednak co do obrony wysokich zawodników obu ekip mam spore zastrzeżenia.Spodziewam się sporej ilości indywidualnych akcji Barrella i Hodge'a. Zarówno Zastal Zielona Góra, jak i Czarni Słupsk mają sporą siłę rażenia na dystansie.Jeśli skuteczność dopisze, w tym elemencie to over jest znacznie bardziej realny.W bezpośredniej rywalizacji Czarni rzucili łącznie 21 "trójek", a koszykarze z Zielonej Góry 28.W pierwszym meczu obie ekipy rzuciły łącznie tylko dziesięc celnych trójek. W pozostałych meczach, celne rzuty z dystansu przekraczały ilość z pierwszego meczu i linia over została pokrywana.
Zastal Zielona Góra, w ciągu ostatnich pięciu meczy, pod względem o/u, legitymuje się bilansem 3-2. Czarni 4-1.
Zastal przed własną widownią zdobywa średnio 81 punktów, tracąc w obronie 83.
Czarni Słupsk na wyjazdach notują średnio 74, tracąc przy tym 73 punkty.
Powodzenia!Edytowane przez insider-teameu dnia 22-04-2012 14:11
| Przeskocz do forum: |
-
Zakład bez ryzyka w Betsson
Typuj zwycięzcę Euro 2012 do 8 czerwca, a otrzymasz 50PLN!
-
Euro 2012
Hymn Ukraińców, lepszy od Koko Euro Spoko?
-
Fast Poker w Betsafe
€10 za darmo bez pułapek + możliwy bonus €200!
-
Transmisje na żywo
Tenisowy turniej w Rzymie, NBA, piłka nożna...
- 1
- 2
- 3
- 4
Ostatnio na forum
- Kamillo123 - Typy293
- 25.055
- Typy - Andro414
- 24.057
- 29.052
- 30.051
- 28.051
- Typy i Analizy - WTA / ATP - 21.05.2012 - 27.05.201226
- Typy By Jun1or58
- Roland Garros 2012 - typy i analizy turniej główny + kwalifikacje7
- Typy NBA 2011 / 2012552
- Copa Libertadores58
- WNBA Analizy1
- Typy jaro416
- Hiszpania ACB 201117
- Elite League 201235
- [Expert] kostuchi [maj 2012]21
- Typy -> gaadzina28
- tomasss typs115
- typy posey364