Sprawozdania meczowe

Forum bukmacherskie :: Pozostałe Dyscypliny - Typy, Analizy, Informacje :: Piłka nożna
  1. guzekpl Użytkownik avatar Postów: 344
    Data rejestracji: 07.08.06
    Dodany: 03-05-2007 23:59 #1
    Wklejamy swoje sprawozdania z meczów

    Werder Brema - Espanyol Barcelona 1-2 (1-0)

    Ten mecz świetnie rozpoczął się dla gospodarzy, którzy już w 4' tego spotkania zdobyli bramkę po błędzie Iraizoz'a, który wyszedł daleko przed pole karne i dał się przelobować Hugo Almeidzie. Kluczowym momentem była decyzja sędziego który dał drugą żółta kartkę, a w konsekwencji czerwoną Mirosławowi Klose w 19', ta sytuacja osłabiła szansę gospodarzy na awans. Werder w pierwszej połowie cały czas śmiało atakował, ale brakowało im dobrego wykończenia akcji.
    W drugiej połowie Werder zaczął również od atakowania bramki gości co zakończyło się dla nich zabójczą kontrą w 50' w której Rainke nie złapał piłki wykładając ją pod nogę Coro , a on bez problemów wpakował ją do siatki. Werder mimo straty nie poddawał się ciagłe atakując, ich ataki były cały czas bardzo desperacyjne. W 60' drugą bramkę dla Espanyolu zdobył LaCruz wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego. Ta bramka przesądziła już w 100% o awansie drużyny z Katalonii. Werder atakował do końca. Trenerzy wiedząc, że awans został już przesądzony zaczęli wpuszczać rezerwowych piłkarzy dając odpocząć zawodnikom na spotkania ligowe. W końcówce meczu zaczynały mieć zajścia flustracyjne zachowania piłkarzy gospodzarzy m.in. próba wywołania bójki Almeida - Iraizoz, oraz nie mająca sensu przewrotka Diego ok. 40metrów od bramki rywala. Wynik do końca nie uległ już zmianie, a krytyce na pewno zostanie podane sędziowanie arbitra z Francji Bertrand'a Layec'a.

    Sercem zawsze za Atletico Madryt

  2. Danielinho Użytkownik avatar Postów: 277
    Data rejestracji: 14.08.06
    Dodany: 25-05-2008 13:16 #2
    Koniec przygody Lechii z Pucharem Polski


    Po pokonaniu pierwszoligowego Górnika Zabrze kibice biało-zielonych zaczęli realnie patrzeć na możliwość zdobycia Pucharu Polski. Niestety Lechia nie powtórzy sukcesu z 1983 roku, ponieważ dziś uległa w rewanżu przy Traugutta Legii Warszawa 0:1.
    Tydzień wcześniej Lechia przegrała z drużyną ze stolicy 1:0 po bramce Jakuba Wawrzyniaka. Ten wynik na bardzo ciężkim terenie mógł cieszyć, ponieważ dawał duże nadzieje na odrobienie strat i awans w Gdańsku. Kasy przed meczem były zamknięte a wszystkie bilety zostały wyprzedane podczas trwającej 3 dni przedsprzedaży. Blisko 10 tysięcy kibiców zasiadło przy niezbyt sprzyjającej pogodzie na trybunach stadionu przy ulicy Traugutta, aby obejrzeć zmagania 1/4 Pucharu Polski. Mimo kilku rezerwowych graczy w ekipie przyjezdnych wydawało się, że to Legia powinna jak na drużynę Orange Ekstraklasy przystało prowadzić grę, jednak Lechia radziła sobię z nią jak równy z równym. Po kilku ciekawych akcjach z obu stron w 45 minucie gospodarze byli niezwykle blisko objęcia prowadzenia. Fenomenalną "przewrotką" popisał się najlepszy strzelec PP - Paweł Buzała, jednak z najwyższym trudem bramkarz Legii Jan Mucha sparował piłkę na rzut rożny. Druga połowa wyglądała podobnie jak pierwsza odsłona, a kolejną wspaniałą okazję miał Buzała w 65 minucie meczu, jednak strzelił głową w środek bramki, gdzie na posterunku był Mucha. Co nie udało się gospodarzom udało się gościom. W 85 minucie starający się o polskie obywatelstwo brazylijczyk Roger Guerreiro pokonał solidnie zastępującego w tym meczu Kapsę, Dominika Sobańskiego. Ten gol przesądził o losach awansu i choć gospodarze walczyli do końca to nie udało im się zdobyć gola, a najlepsze akcje w końcówce meczu kończyły się pozycją spaloną któregoś z Lechistów.

    Wspaniała oprawa i doping napewno pozostaną w naszej pamięci, choć bardzo możemy żałować, że to nie Lechia awansowała do dalszej fazy rozgrywek, bo choć rywal był z wyższej półki, to nasi piłkarze zaprezentowali się naprawdę dobrze. Swoją grą Lechia potwierdziła pierwszoligowe aspiracje, dlatego kibice biało-zielonych nie powinni się smucić, lecz kibicować swemu zespołowi w drodze do Orange Ekstraklasy.

    LECHIA 0:1 LEGIA


    Bramka: 85' Roger
    Żółte kartki: Buzała, Midzierski, Rogalski - Rybus, Kiełbowicz, Bronowicki
    Sędziował: Mariusz Żak
    Widownia: Około 10 tys.

    LECHIA: Sobański - Piątek, Midzierski, Wołąkiewicz, Kosznik - Andruszczak (66' Hirsz), Trałka, Miklosik (76' Speichler), Rogalski - Rybski (57' Cetnarowicz), Buzała.

    LEGIA: Mucha - Szala, Wawrzyniak, Kiełbowicz, Bronowicki (46' Rzeźniczak) - Roger, Vuković, Smoliński, Ekwueme (76' Borysiuk) -Rybus, Majkowski (81' Chinyama).

    Tekst oczywiście mojego autorstwa :)

    --------------------------------- Dodano post dnia [25.05.2008 13:16] ---------------------------------


    Zwycięstwo Lechii na pożegnanie z drugą ligą

    Biało-zieloni przypieczętowali swój awans do Ekstraklasy pokonując jedenastą w tabeli Stal 2:0. Mecz nie spowodował zmian w tabeli, ale dzięki temu zwycięstwu świętowanie awansu przez kibiców nie zostało zakłócone.

    Stal przez cały sezon dość przeciętnie spisywała się na wyjazdach, a ostatnie zwycięstwo na obcym terenie odniosła w listopadzie zeszłego roku. Lechia do pojedynku przystąpiła w najmocniejszym składzie i kapitalnie rozpoczęła mecz. Już w 1. minucie, po dobrym dośrodkowaniu Macieja Kalkowskiego, celnym strzałem głową popisał się Paweł Buzała, otwierając wynik meczu. Cztery minuty później, przed dobrą okazją stanął Maciej Rogalski, lecz jego strzał obronił bramkarz przyjezdnych Tomasz Wietecha. Pierwsze pół godziny gry przyniosło kilka dobrych okazji dla Lechii, jednak ani Buzała, ani Piątek, ani Cetnarowicz nie potrafili umieścić piłki w siatce. Pod koniec pierwszej części gry do głosu doszli goście, ale ich próby nie stanowiły problemu dla Pawła Kapsy.

    Po przerwie na boisku nie pojawił się już Piotr Cetnarowicz, ponieważ w jego miejsce Dariusz Kubicki wprowadził Andrzeja Rybskiego. W 48. minucie gry drużyna ze Stalowej Woli poważne zagroziła naszej defensywie, lecz na szczęście w groźnej sytuacji piłkę na rzut rożny wybił Sebastian Fechner. Decydująca dla losów tego spotkania była 58. minuta, gdy po składnej akcji Lechistów bramkę zdobył Łukasz Trałka. Wtedy radość na trybunach rozgorzała na dobre, bowiem kibice wiedzieli, że gości nie będzie stać już na odpowiedź. Nie mylili się, a jeszcze jedną dobrą okazję w 73. minucie zmarnował Rogalski. Koniec meczu, pożegnanie z druga ligą, można uznać za udane.

    Lechia od początku do końca kontrolowała przebieg gry, nie dopuszczając do zbyt wielu okazji ze strony gości. Po kilkunastu latach Biało-Zieloni znów zagrają w Ekstraklasie, choć jak już wiemy od kilku tygodni, nie sponsorowaną już przez Orange. Teraz pozostaje nam radować się i czekać, na jakie wzmocnienia zdecyduje się zarząd, bowiem są one nam napewno potrzebne jeśli chcemy zostać w najwyższej klasie rozgrywkowej na dłużej. Już jutro o godzinie 16 przy Długim Pobrzeżu rozpocznie się oficjalna feta z okazji awansu naszych piłkarzy.


    LECHIA GDAŃSK- STAL STALOWA WOLA 2:0 (1:0)

    Bramki: Buzała 1', Trałka 58'
    Żółta kartka: Pałkus (Stal)

    Lechia: Kapsa - Piątek (42' Fechner), Wołąkiewicz, Midzierski, Kosznik, Kalkowski, Trałka (Manuszewski 62';), Miklosik, Rogalski, Cetnarowicz (46' Rybski), Buzała

    Stal: Wietecha, Wieprzęć, Lipecki (62' Ukakwe), Lebioda, Pałkus (67' Iwanicki), Trela, Piszczek, Krawiec, Gęśla, Ławecki (71' Drozd), Maciorowski

    Sędziował: Sebastian Jarzębka (Bytom)
    Widzów: około 10 000

    betonline.net.pl/images/ub_expert.png

  3. Fotball_Live Użytkownik avatar Postów: 282
    Data rejestracji: 10.11.10
    Dodany: 07-02-2011 18:04 #3
    Można aktywować ten temat. Wszyscy CI którzy będą oglądali jakiś mecz i postanowią skrobnąć o nim pare zdań aby pomóc wyselekcjonować dobry mecz z podłożem merytorycznym a nie czysto statystycznym zapraszam ;) Pomagajmy sobie razem ogrywać Buki ;)
Przeskocz do forum:

Panel użytkownika

Rejestracja Przypomnij hasło

Społeczność BetOnline

Online Online Online Online Online Online Online Online Offline Offline Offline Offline Offline Offline Offline Offline

Najnowszy użytkownik: jartom18
Wszystkich: 16326

Polecamy

Serwis BetOnline.net.pl jest prowadzony w języku polskim i adresowany do odbiorców zamieszkałych w krajach, w których uczestnictwo w grach hazardowych jest legalne.
Korzystając z serwisu BetOnline.net.pl akceptujesz postanowienia regulaminu.
Serwis Bet Online, nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne straty osób korzystających z typów bukmacherskich zamieszczonych na stronie.