US OPEN - typy i analizy!
-
Wozniacki - Cibulkova - Wozniacki under 12.5g - 1.45
Typ równie dobrze mógłby być zamiennikiem tego, że Wozniacki wygra 2-0 lub po prostu wygra, ale po tym, co Dunka pokazuje w tym turnieju - ciężko o dobre kursy na takie rozwiązania. W każdym razie przy tym typie maxymalnie Dunka może wygrać 6:4, 6:4 lub... przegrać, co jednak wydaje się niemożliwe.
Dunka trzy pierwsze spotkania grała na totalnym luzie, był to dla niej naprawdę spacerek i pisałam o niej przy okazji spotkania z Sharapovą. W tym spotkaniu Dunka pokazała ogromną klasę, choć statystyki może nie do końca to potwierdzają, bo pomimo tego, że zdobyła 80 punktów, a Sharapova o 68 mniej, miała tylko 16 winnersów, 10 niewymuszonych, 2 asy i 3 podwójne błędy serwisowe, a pierwsze podanie 69%. Na pewno korzystała na słabym drugim podaniu rywalki, a także na błędach, a te wymuszała swoją znakomitą grą w obronie. Caro ma mnóstwo siły i energii, a kondycyjnie jest aktualnie najlepiej przygotowaną zawodniczką w tourze. Nie chodzi do siatki, nie czuje się tam za dobrze, ale nie zawsze stoi na straconej pozycji. Znakomicie umie czarować piłką, zmieniać rytm, nadawać rotacje i zmylić rywalkę ustawieniem czy ułożeniem rakiety. Serwis oczywiście też świetny. No i przede wszystkim nie oddaje punktów za darmo, tj. jeśli jest 0-40, to walczy do końca. Gema serwisowego oddała przez słońce, chyba ją oślepiło i pogubiła się przy odbiorze, a potem lekko zdekoncetrowała. W każdym razie -Sharapova na pewno była bardziej wymagającą przeciwniczką od Słowaczki.
Słowaczka Cibulkova mnie osobiście nie zachwyca. W pierwszych dwóch rundach męczyła się w trzech setach - najpierw z Voegle, a potem z Katariną Bondarenko. W trzeciej rundzie trochę lżej z Dominguez Lino i w czwartej rundzie ponoć zachwyciła z Kuznetsovą. Ponoć, bo tak naprawdę Rosjanka oddała ten mecz. Miała 21 winnersów Dominika, ale też 25 niewymuszonych, przy 34 winnersach i 42 niewymuszonych + 10 Kuznetsovej - nie dało się tego meczu nie wygrać. Ogólnie łamana była 3 razy, serwis ma stosunkowo słaby, bo 106mph - najszybszy, to niewiele. Wcale też nie wygrywa po nim dużo piłek. Na pewno jest waleczną zawodniczką, tego jej odmówić nie można. Rusza się też całkiem nieźle, potrafi przyspieszyć, ale chce też grać siłowo, a Dunka to uwielbia wykorzystywać u przeciwniczek.
Ogólnie więc wydaje mi się, że Caro Wozniacki nie powinna mieć większych problemów z Cibulkovą, która pomimo pokonania Kuznetsovej, na pewno nie urosła w oczach bukmacherów, w moich również. -
Youzhny Mikhail vs. Wawrinka Stanislas
Już dzisiaj w ćwierćfinałowym spotkaniu na nowojorskich kortach flushing meadows niespodziewanie zmierzą się Rosjanin Youzhny Mikhail (14 w rankingu ATP) i Szwajcar Wawrinka Stanislas (27 w rankingu ATP). Będzie to ich piąta potyczka, przy czym w bilansie H2H jest remis 2:2. Dwa mecze były rozgrywane na kortach ziemnych i tam był górą Stanislas. W pozostałych dwóch spotkaniach, rozgrywanych na hardzie zwyciężał Mikhail.
W tegorocznym cyklu US Open Series Szwajcar nie zachwycił. Jego największym osiągnięciem było dojście do drugiej rundy w Toronto jak i Cincinnati. Dopiero w samym US Open przyszła zwyżka formy. W drodze do ćwierćfinału Stanislas gładko pokonał w pierwszej rundzie Kazacha Kukushkina Mikhaila w trzech setach, w drugiej również bez większych problemów wysłał do domu Chele Juana Ignacio i w trzeciej (tu wielka niespodzianka) ograł (tracąc tylko seta) samego Andyego Murraya, który przez wielu znawców tenisa był uznawany za jednego z głównych faworytów do wygrania całej imprezy. W czwartej rundzie Stanislasowi przyszło się zmierzyć z amerykańskim wieżowcem Samem Querreyem którego ograł po pięciosetowym zaciętym pojedynku. Niestety pech chciał, że dał o sobie znać uraz prawego uda, ale pomimo tego Stanislas zdołał wygrać spotkanie.
Rosjanin również nie zachwycił w tegorocznym cyklu US Open Series. Jego największym osiągnięciem była druga runda w Toronto. W samym US Open jego występy wyglądają zgoła odmiennie. Wędrówka do ćwierćfinału przebiegła szybko i bez większych problemów. W pierwszej rundzie łatwo ograł w trzech setach Andreya Golubeva, potem w czterech setach Dudiego Sele. W trzeciej rundzie już miało nie być tak łatwo bo przyszło mu się zmierzyć z drugim amerykańskim wieżowcem Johnem Isnerem, którego pokonał w czterech setach. Wreszcie w czwartej rundzie odprawił z kwitkiem Hiszpana Robredo tracąc zaledwie jednego seta i to w dodatku na własne życzenie.
Obaj panowie są w dobrej formie. Myślę jednak, że to Rosjanin będzie górą w tym pojedynku. Jest on tenisistą uniwersalnym i dobrze ułożonym technicznie. Świetnie czuje się w wymianach z głębi kortu jak i przy siatce. Youzhny gra bardzo inteligentny tenis, miły dla oka a zarazem skuteczny. Na pierwszym miejscu stawia technikę a potem dopiero siłę. W przeciwieństwie do Szwajcara to w turnieju nie nękają go kontuzje i mniej czasu spędził na korcie a co za tym idzie ma więcej sił. Przed Rosjaninem stoi ogromna szansa, aby po raz drugi w swojej karierze zagrać w półfinale US Open. Lata uciekają, więc kiedy jak nie teraz?
Wystarczy powtórzyć wyczyn z tegorocznego turnieju w Miami i ograć Szwajcara. Myślę że mu się to uda i Youzhny będzie nas zachwycał swoim tenisem w 1/2 finału.
Typ: 1
Kurs: 1.75
Bukmacher: ExpektEdytowane przez Okenero dnia 08-09-2010 18:35
Osiągnięcia na BetOnline
III miejsce w konkursie ''Expert" (Styczeń 2011) - Yield 20,97%
III miejsce w konkursie "Expert" (Październik 2010) - Yield 13,48%
I miejsce w konkursie "Expert" (Wrzesień 2010) - Yield 23.78%
I miejsce w konkursie "Expert" (Lipiec 2010) - Yield 18.85%
III miejsce w konkursie "Expert" (Marzec 2010) - Yield 6,89%
I miejsce w konkursie "Expert" (Luty 2010) - Yield 34,87%
III miejsce w konkursie ''Expert'' (Grudzień 2009) - Yield 17,93%
II miejsce w konkursie "Kupony" (Wrzesień 2009) -
Huber L./Bryan B. - Peschke K./Qureshi A.
Typ: 1
Kurs: 1,35
Bukmacher: BETSAFE
Wynik: 2:0
Turniej US Open bardzo szybko zbliża się do końcowej fazy rozgrywek. Już dzisiaj przed nami finał mieszanej gry podwójnej. Huber i Bryan kontra Peschke Qureshi. Faworytem tego finału jest oczywiście pierwsza z par. Huber i Bryan nie grają ze sobą po raz pierwszy w życiu. W ubiegłym roku również grali ze sobą. Wtedy to na kortach Rolanda Garrosa doszli do finału. King i Melo wówczas nie podołali im przegrywając 2:1 (57 76 107). Ogólnie para Huber i Bryan prezentuje się bardzo ciekawie. Bryan to bardzo doświadczony gracz i to właśnie on kreuje grę. Na turnieju US Open w tym roku radzą sobie znakomicie. Pewnie przechodzili każdy z etapów aby dzisiaj zagrać z dublem Peschke i Qureshi. Z pewnością duet te nie jest jednym z najlepszych, występują oni ze sobą po raz pierwszy. Niepewna gra od pierwszego spotkania. Z czterech dotychczasowych meczy aż w trzech rozgrywali oni tie break. Owszem wygrywając w bardzo dobrym stylu ale ich gra niestety nie może przekonywać. Wchodzą w mecz bardzo powoli bardzo często tracąc seta na początek. Podsumowując gra pary Huber i Bryan jest o wiele stabilniejsza i równa, również większe doświadczenie przemawia z pewnością za nimi. Stawiam tutaj na ich pewne zwycięstwo i wygranie tego finału.Edytowane przez iwan2312 dnia 11-09-2010 19:00
-
09.09.2010 21:00 Wawrinka Stanislas 2:3 Youzhny Mikhail typ 2 1.70 (expekt)
Dziś chyba wszyscy stawiają ten mecz, ale cóż się dziwić Youzhny pokazuje się z lepszej strony na tym turnieju.
Wawrinka - Querrey 3:2
Wawrinka - Murray 3:1
Wawrinka - Chela 3:0
Wawrinka - Kukushkin 3:0
Jak widać Wawrinka na początku turnieju sobie radził wygrywając gładko po 3:0, z Murrayem też zagrał ładny mecz, ale już Querrey to była poprzeczka zawieszona powyżej jego umiejętności, jednak po męczarniach jakie stoczył dwa dni temu Wawrinka udało się wygrać 3:2.
Youzhny - Robredo 3:1
Youzhny - Isner 3:1
Youzhny - Sela 3:1
Youzhny - Golubev 3:0
Youzhny gra meczu, w których z łatwością odprawia zawodników "do domu". Nawet Robredo nie miał szans, a to zawodnik, który napewno potrafi grać lepiej w tenisa niż Isner czy Sela. Wawrinka więcej się nabiegał w swoim ostatnim meczu, mniej sił do tego dochodzi, że na tej nawierzchni lepiej sobie radzi Youzhny i jest w świetnej formie jak pokazują wyniki. Myślę, że powinien sobie poradzić z Wawrinką. Stąd mój typ.Edytowane przez mifal89 dnia 10-09-2010 08:59
-
10.09.2010 02:00 Nadal [-2,5] 0,5:0 Verdasco typ 1 1.65 (expekt)
Historia meczów między tymi zawodnikami jest prosta 12:0 w spotkaniach na podwórkach tenisowych. Jak widać, Nadal zna sposób na Verdasco i tak też będzie dziś w nocy. Nadal cały turniej pokazuje swoją formę każdy mecz to gładkie 3:0 do tego można dołożyć męczarnie Verdasco w ostatnim meczu z Ferrerem 3:2 będzie bardziej zmęczony. Nadal go po prostu zmiażdży, o wiele lepiej radzi sobie na nawierzchni Hard i co tu mówić, numer 1 pozostanie numerem 1. Łatwe szybkie zwycięstwo.
Nadal - Lopez 3:0
Nadal - Simon 3:0
Nadal - Istomin 3:0
Nadal - Gabashvili 3:0
Verdasco - Ferrer 3:2
Verdasco - Nalbandian 3:1
Verdasco - Mannarino 3:0
Verdasco - Fognini 3:2Edytowane przez mifal89 dnia 10-09-2010 08:59
-
Thomas Schoorel - Olivier Patience 1 @1.6
Spotkanie rozgrywane w challengerze w holenderskiej miejscowości Alphen Aan den Rijn. Jest to challenger może nie z największą pulą, ale wydaje mi się, że najciekawszy z rozgrywanych w tym tygodniu.
Francuz Olivier Patience gra tu po raz pierwszy i ostatnio ciężko doszukiwać się pozytywów w jego grze. W Poznaniu zostawił po sobie mało pozytywne wrażenie, kiedy przegrał z Brizzim w dwóch gładkich setach. Grał po prostu bardzo słabo, jakby gdzieś stracił swoje umiejętności. Po tym challengerze zakwalifikował się do turnieju głównego w Umag, ale tam poległ w pierwszej rundzie, a potem w San Sebastian, miesiąc temu przegrał w dwóch setach z dzisiejszym swoim przeciwnikiem. Warunki fizyczne nie powalają, więc nie ma tu żadnej przewagi pod tym względem nad rywalem. Wygrał tu z Vliegenem i Timo Nieminenem. Oba spotkania bez polotu, a i tak w każdym dał się przełamać, serował w miarę poprawnie.
Thomas Schoorel, to kolejny młodzian, rok młodszy od Thiemo De Bakkera, sukcesów na razie mniej, bo dopiero w tym sezonie zaczął coś grać. Świetny turniej w Scheveningen, a potem w Cordeons, San Sebastian i Manerbio - ćwierćfinały. Pokonał w tym sezonie między innymi Schukina, Fischera i Recouderca. Tutaj w pierwszej rundzie w dwóch szybkich setach odprawił świetnego francuskiego młodziana Gianni Minę - serwował w tym spotkaniu rewelacyjnie, bez przełamań. W drugim spotkaniu z Niemcem Bloemke (świetnie serwującym) stracił seta, serwował troszeczkę słabiej, ale ostatecznie w ostatnim secie nie miał żadnych problemów.
Po pierwsze - gramy w Holandii, a widać po wynikach w takich turniejach - gospodarze świetnie sobie radzą. Druga rzecz - niedawno rozgrywany pomiędzy nimi mecz, w grze Patience raczej nic nie zdążyło się zmienić. Rzecz ostatnia - widać, że Schoorel największe problemy ma z wieżami typu Janowicz, a Francuz do takich nie należy. -
Andreas Beck - Jesse Huta Galung 2 @2.2
Spotkanie z challengera w holenderskim Alphen Aan den Rijn. Tym razem pojedynek pomiędzy Niemcem a Holendrem. W H2H prowadzi 1:0 Niemiec, ale spotkanie rozgrywane 3 lata temu na hali. Wtedy Beck zwyciężył 6:3, 6:4.
Andreas Beck w przyszłym tygodniu miał się udać do Szczecina, ale z racji powołania do kadry Niemiec na Puchar Davisa przeciwko RPA, ma wolne właściwie do czwartku. W ciągu swojej kariery wygrał 4 challengery, w tym 3 na szybkich nawierzchniach, a ten jeden u siebie w Niemczech na clayu. Ten sezon mocno nieudany. Niemiec jest zawodnikiem potężnym, ma 190cm i waży 90kg. Ranking pozwalał mu na starty w turniejach ATP, a na swojej ulubionej nawierzchni - hardzie, nie potrafił wygrać przez 4 miesiące żadnego spotkania, w końcu u siebie w Monachium wygrał mecz. Ale wcale lepiej nie było - najlepszy jego wynik, to ćwierćfinał w Halle na trawie, a potem po prostu nie szło. W US Open przegrał gładko z Federerem w drugiej rundzie, a tutaj męczył się z dość anonimowymi grajkami. A co najgorsze (dla niego) - fatalnie serwował. W spotkaniu z Gensse zaserwował jednego asa, a przeciwnik złamał go aż 4 razy. Zwyciężył dzięki ograniu zapewne, ale nie napawa to optymizmem.
Jesse Huta Galung w pierwszej rundzie pomęczył się z rodakiem Westerhofem (znakomicie serwującym), ale serwis mu funkcjonował dobrze - 12 asów, 2 podwójne, duży % przy swoim podaniu. W drugiej rundzie z Rameezem Junaid 11 asów, jeszcze lepszy % wygranych piłek po pierwszym podaniu i żadnych breaków. Ogólnie Holender bardzo lubi ten turniej, wygrywał tu w 2007, a w 2008 grał w półfinale. Zeszły sezon stracony przez powrót po kontuzji, a w tym na ziemi gra świetnie. Wygrał challenger w Trani, a w San Sebastian był w ćwierćfinale. Ostatnio dwie porażki w pierwszych rundach, ale ta z Alundem musiała przyjść, bo grał bez przerwy miesiąc zachodząc daleko, a w Como z Haase, to nie wstyd.
Jak widać - Andreas Beck przeżywa jakiś kryzys. Zawodnik z jego warunkami fizycznymi powinien przy swoim podaniu mieć bezsprzecznie przewagę, tymczasem widać, że tylko dzięki rozstawieniu, miał na swojej drodze słabszych przeciwników, a teraz trafia na reprezentanta gospodarzy, który naprawdę jest w formie. I po tym kursie - warto grać. -
Wozniacki C. - Zvonareva V.
Typ: 1
Kurs: 1,30
Bukmacher: EXPEKT
Wynik: 0:2
Dzisiaj przed nami pierwszy z półfinałów US Open. Caroline Wozniacki kontra Vera Zvonareva. Faworytką tego pojedynku jest oczywiście pierwsza z tenisistek. Aktualna wicelidera rankingu WTA kobiet ma za sobą z pewnością fantastyczny sezony i nikt tego nie zaprzeczy. Dwudziestoletnia dopiero Dunka pochodzenia polskiego gra w ostatnich miesiącach niezwykle pewnie i równo. Wygrany finał w Kopenhadze, Montrealu i New Haven z pewnością o czymś świadczą. Pierwsze rundy turnieju US Open przeszła jak burza wygrywając bardzo gładko między innymi z Gullickson, Chang, Chan. Były to dla niej bardzo słabe zawodniczki więc nie ma się czemu dziwić jeżeli straciła w nich tylko trzy gemy. Grała pewnie w każdym elemencie gry, kolejnymi rywalkami okazała się Maria Sharapova. Mocna Rosjanka również pozostałą w swoim spotkaniu bez szans. Przegrała dość łatwo tenisista 2:0 (63 64). W ćwierćfinale na drodze stanęła jej Dominika Cibulkova. Spotkanie zaczęło się bardzo jednostronnie dla Caroline, walka rozpoczęła się dopiero na dobre w drugiej partii meczu. Dominika skutecznie stawiała opór, przegrywając dopiero w końcówce. Wodniacki wygrał ostatecznie całe spotkanie 2:0 (62 75) awansując tym samym do półfinału. Jej dzisiejszą rywalką Zvonareva. Dwudziestosześcioletnia już Rosjanka prezentuje się na kortach w USA bardzo dobrze. Biorąc pod uwagę cały sezon również nie ma co do tego wątpliwości że zaprezentowała się w nim bardzo dobrze. Bardzo dobra postawa w Wimbledonie, gdzie to przegrała finał z Williams. Przegrany finał w Montrealu, wtedy to dzisiejsza jej przeciwniczka nie dała jej szans wygrywając z nią 2:0 (63 62). Vera miała o wiele trudniejszą drogę do finału, jej rywalki były o wiele bardziej doświadczone i stwarzały tym samym więcej problemów. Rosjanka pokazała jednak że potrafi walczyć, wygrywała odpowiednio z Kucova, Lisicki, Dulgheru i Petkovic. W ćwierćfinałowym spotkaniu na jej drodze stanęła Kaia Kaneli. Również Estonka nie zdołała zatrzymać rozpędzonej rywalki. Vera wygrała całe spotkanie 2:0 (63 75) i dzisiaj stanie przed szansą gry o finał. Podsumowując kursy na pewno trochę zadziwiają. Wozniacki owszem jest faworytką ale i tak kursy wydają się bardzo zaniżone. Vera z pewnością nie odpuści tego spotkania, walką na pewno będzie się toczyć od pierwszego zagrania, Caroline stoi przed wielką szansą dojścia do finału i powtórzenia osiągnięcia z przed roku. Wtedy to Dunka po raz pierwszy w życiu osiągnęła finał wielkiego szlema który niestety przegrała z Kim Clijsters (5:7 3:6). Mam bardzo dużą nadzieję że finał z przed roku się powtórzy, lecz jednak przed tym musi pokonać dobrze prezentującą się Rosjankę, stać ją na to z pewnością, Caroline dzisiaj powinna królować na korcie.Edytowane przez iwan2312 dnia 11-09-2010 18:59
-
Federer R. - Djokovic N.
Typ: 1
Kurs: 1,30
Bukmacher: BETSAFE
Wynik: -:-
Walka o finał tegorocznego US Open toczyć się będzie już dzisiaj wieczorem a planowane rozpoczęcie zapowiedziane jest na godzinę 20:45 czasu Polskiego. Novak Djokovic kontra Roger Federer. Zdecydowanym faworytem jest oczywiście Roger, lecz kursy w ostatnich godzinach rosną, z pewnością będzie to gorące spotkanie. Oby tylko pogoda nie sprawiała niespodzianek, mocny wiatr to jednak spory problem dla graczy. Dwudziestodziewięcioletni Szwajcar osiągnął już chyba wszystko w swojej karierze, nie jeden zawodnik marzyłby chociaż o połowie tego co ma on. Federer prezentował się w tym sezonie oczywiście znakomicie. Wygrany finał Australian Open, sporym zaś rozczarowanie było dotarcie tylko do ćwierćfinału Wimbledonu gdzie to Tomas Byrdych pokonał go dość łatwo 3:1 (64 36 61 64). Roger kolejne turnieje traktował jako swojego rodzaju treningi, osiągnął finał w Toronto i Cincinnati. Widać bardzo wyraźnie że twarde korty w Stanach Zjednoczonych bardzo mu służą. Kolejne etapy US Open przechodziła bardzo pewnie, nie tracąc przy tym nawet seta. Chyba tak naprawdę nikt nie był w stanie zagrozić mu nawet przez chwilę. Szwajcar kontrolował każdy swój mecz, pewna postawa na zagrywce i dobra mądra gra pozwalały bez problemów wygrywać z kolejnymi graczami. Oprócz tego Roger rozegrał początkowo mecze pod publikę co było bardzo wyraźnie widać, czuje się pewnie a to chyba najważniejsze przed każdym pojedynkiem. Jego rywalem jest Novak Djokovic. Dwudziestotrzyletni Serb to bardzo doświadczony już zawodnik, tenisista z wieloma trofeami na swoim koncie. Ma za sobą dobry sezon lecz oczywiście porównując go do swojego dzisiejszego rywala nie mamy o czym mówić. Osiągnął między innymi półfinał Wimbledonu, półfinał w Toronto i tylko ćwierćfinał w Cincinnati. W Nowym Yorku swoją grę rozpoczął bardzo niepewnie od dość trudnego meczu. Viktor Troicki sprawił mu niezwykle wiele problemów przegrywając mecz dopiero w piaty secie. Kolejne mecze Novaka wyglądały już o wiele lepiej, stawał się on coraz lepszym na zagrywce i widać było że gra bardzo mu służy. Podsumowując fanów tenisa czeka dzisiaj spora dawka emocji, pojedynek tych Panów na pewno warto obejrzeć, będzie można z pewnością zobaczyć wiele nietypowych, niekonwencjonalnych zagrań i spore doświadczenie obu graczy. Góra powinien wyjść jednak Federer, jego gra podoba mi się o wiele bardziej, liczę że bez większych problemów osiągnie on finał tegorocznego US Open. -
Seppi A. - Fognini F.
Typ: 1
Kurs: 1,45
Bukmacher: BET-AT-HOME
Wynik: 1:2
W jednym z kilku Challengerów rozgrywanych w dzisiejszym dniu postanowiłem zainteresować się spotkaniem rozegranym na kortach we Włoszech. Fabio Fognini kontra Andreas Seppi, krótko mówiąc Włoch kontra Włoch, faworytem oczywiście też więc jest Włoch. Andreas Sepii bo o nim będzie najpierw mowa jest nieco wyżej rozstawionym tenisistom na świecie niż jego dzisiejszy rywal. Sklasyfikowany jak na razie na pięćdziesiątym szóstym miejscu dwudziestosześcioletni tenisista ma za sobą całkiem dobre występy. Przegrany półfinał w Umag oraz wygrany finał w Kitzbuhel to największe jego sukcesy w ostatnich dwóch miesiącach. Zagrał również w pierwszej rundzie US Open, niestety bez żadnych sukcesów, Marcel Granollers był pierwszym i ostatnim tenisistom który Seppi zdołał ujrzeć na twardych kortach w Nowym Yorku. Turniej tutaj rozpoczął dość niepewnie wygrywając 2:1 (76 16 61) z Naso. Kolejnymi jego rywalami byli odpowiednio Andreev i Volandri. Więc jak widać nieprzypadkowo Włoch doszedł aż do dzisiejszego półfinału. Jego dzisiejszym rywalem będzie Fabio Fognini. Dwudziestotrzylatek najwyraźniej zakończy sezon bez większym sukcesów. Oczywiście zanotował kilka naprawdę dobrych spotkań między innymi w Toronto i na turnieju US Open gdzie to w pierwszej rundzie poległ dopiero w piątym secie nie byle z kim, Verdasco przecież miał spore problemy z pokonaniem go. Obaj zawodnicy spotkali się w tym roku już dwa razy. Dwukrotnie na kortach ziemnych królował Seppi. Również dzisiaj to ten bardziej doświadczony Włoch jest zdecydowanym faworytem tej konfrontacji. Andreas po raz trzeci z rzędu powinien ograć swojego młodszego przeciwnika.Edytowane przez iwan2312 dnia 11-09-2010 18:59
-
Rafael Nadal - Novak Djokovic over 3.5s @1.66
Wszyscy krytykanci Serba pewnie skulili teraz ogony i nie wypowiedzą się na temat finałowego spotkania i nie mówię tu o fanach Federera, tylko tych, którzy twierdzili, że Serb jest na tyle słaby, że wysyłali go do domu kilka rund wcześniej.
Jeśli ktoś uważa, że gra Hiszpana na hardzie, czyli na nawierzchni, na której gra najsłabiej jest warta 1.35, to gratuluję, bo bukmacherzy na pewno doceniają Serba, ale wiadomo, że rynek działa inaczej. Nawet na Federera kursy w takim wypadku pewnie byłyby wyższe, ale cóż - magia klientów.
Nadal nie będzie miał łatwo, bo miał już łatwo wystarczająco z racji swojego rozstawienia. Gabashvili, Istomin, Simon, Lopez, Verdasco i Youzhny. Gaba i Istomin w ogóle nie ta bajka, Simon się spalił, Lopez w ogóle nie mam pojęcia, co robił w czwartej rundzie, Verdasco i Youzhny nie wytrzymali trudów. Tak naprawdę żadnego meczu Nadal nie rozegrał, by można było się zachwycać czymkolwiek, a było tu kilka takich szlagierów, gdzie mówiono później, że to 'najlepszy mecz, jaki widziano', 'najlepsze uderzenia' itp. Biorąc pod lupę dwa ostatnie mecze, czyli z Verdasco i Youzhnym. Liczba błędów i piłek kończących podobna i nie za duża, asy umiarkowanie - klucz do sukcesu = błędy przeciwnika. A nawet w tych znakomitych (wynikowo) spotkaniach, Nadal i tak dał się złamać.
Djoko namęczył się z Trockim w pierwszej rundzie, więc do domu odsyłano go już z Blakiem, Fishem i Monfilsem, o Federerze nie wspominając. Nadal miał na swojej drodze dwóch cięższych przeciwników, a Djoko trzech (no Blake - nie przesadzajmy) i wyszedł z tego w znakomitym stylu. Bo ani Fish, ani Monfils nie byli zmęczeni trudami wcześniejszych spotkań, a Fish w US Open Series grał jak z nut, a Monfils niektórym bardzo imponował. Tymczasem Serb nic sobie z tego nie zrobił. Grał swoje, nie wybiegał zbyt daleko w przyszłość i skupiał się na tym, co miało być najbliżej. Statystycznie jego bolączką są podwójne błędy, choć procent pierwszego podania średni ma lepszy od Rafy. Największy respekt oczywiście wzbudza wygrana z Federerem. I na nic tłumaczenie, że Szwajcar popełniał błędy, bo to jedna strona medalu, druga strona jest taka, że Serb musiał w momencie zagrożenia grać swoje, nie bać się uderzyć i naprawdę - widać pewność w jego grze. Wychodzi na kort i gra swoje, nie ogląda się za siebie, nie ma różnicy z kim gra.
Podsumowując - mówiono, że to Federer wygra ten turniej, nie wygrał z Djokovicem. Skoro więc Serb był w stanie pokonać Szwajcara, który z Hiszpanem miał wygrać, to dlaczego Serb ma przegrać do zera? -
Ciągle zastanawiam się czy ten typ zagrać w panelu oraz za grubiej w realu.Kusi mnie handi gemowe -4,5 na Nadala , jednak to jest finał i z pewnością Rafie Nadalowi będzie się grało o wiele ciężej niż w dotychczasowych spotkaniach , jednak o zwycięstwa hiszpańskiego tenisisty się nie boje , jednak kurs 1.3 przyniesie zyski przy gruubej stawce ...
Na nr 1 światowego tenisa nie ma mocnych.Rafael Nadal na kortach w Nowym Jorku prezentuję się świetnie i jak dotąd nie tenisisty lepszego od Hiszpana.Tak naprawdę to Nadal 'męczył' się tylko w pierwszej rundzie z Gabaszwilim , jednak i tak wygrał w 3 setach.Następnie byli Istomin , Simon , Lopez , Verdasco oraz ostatnio Youzny.Żaden z nich nawet nie nastraszył Nadala , który pewnie awansował do finału w którym jest faworytem.Kluczem do sukcesu Nadala jest przede wszystkim dobry serwis oraz duża liczba piłek kończących.Do tego dochodzi mała ilość błędów własnych.Rafaela Nadala jest ciężko złamać , przy swoim serwisie gra świetnie i liczę , że dzisiaj wygra z serbem ...
Serbski tenisista wczoraj niespodziewanie wygrał Rogera Federera , czyli tego , który miał wygrać US Open.Novak Djokovic już praktycznie był po za turniejem , jednak zdołał obronić dwie piłki meczowe i triumfować w całym spotkaniu co na pewno dobrze wpłynęło na jego morale , na sprawność fizyczną nie bardzo , bowiem 5 setówka kosztuje mnóstwo sił , tym bardziej , że w trzech z tych setów mieliśmy okazję oglądać tie breaki.Wcześniej Djokovic ograł Monfilsa , Fisha , Blake'a , Petschnera w trzech setach oraz Troickiego po 5 setach.Na pewno wrażenie robią dwa wygrane sety przez Djokovica we wczorajszym pojedynku z Federerem , gdzie wygrywał do 1 i 2.Z pewnością pomagał mu sam Szwajcar , który popełniał mnóstwo błędów , jednak serbski tenisista swoją dobrą grą zmuszał jego do popełniania tych błędów ...
Dzisiaj uważam , że górą będzie Rafa Nadal.Handicap -4 gemy jest bardzo ryzykowny , Nadal może wygrać 3:0 i handi nie wejdzie , jednak myślę , że kurs jest warty ryzyka.Ja osobiście liczę na ciekawe spotkanie , pełne wspaniałych akcji i wymian.Ja kibicuję tenisiście z Hiszpanii ..
| Przeskocz do forum: |
-
Zakład bez ryzyka w Betsson
Typuj zwycięzcę Euro 2012 do 8 czerwca, a otrzymasz 50PLN!
-
Euro 2012
Hymn Ukraińców, lepszy od Koko Euro Spoko?
-
Fast Poker w Betsafe
€10 za darmo bez pułapek + możliwy bonus €200!
-
Transmisje na żywo
Tenisowy turniej w Rzymie, NBA, piłka nożna...
- 1
- 2
- 3
- 4
Ostatnio na forum
- Krajowe Puchary513
- makus3 typy85
- fińska Veikkausliiga66
- Typy - Andro419
- tomasss typs116
- 2 liga ukraińska3
- [Expert] kisiel5 (maj)43
- Typy By Jun1or63
- Typy Qby3
- [TYPY] obstawiat0r52
- Typy i Analizy - WTA / ATP - 21.05.2012 - 27.05.201227
- typy by Andrzej6091
- Typy Mifal8928
- Typy z analizami z lig europejskich74
- Typy Pkula8717
- Typy tyranek_567895
- Krzysiu typuje142
- Copa Libertadores59
- Roland Garros 2012 - typy i analizy turniej główny + kwalifikacje8
- Typy by Olajengbesi319
