Snookerowe Mistrzostwa Świata 2010
-
ĆWIERĆFINAŁY !the best of 25 frames!
kursywą napisane godziny rozpoczęcia poszczególnych sesji
Mark Allen - Graeme Dott
27.04 11:00 i 20:00; 28.04 11:00
Neil Robertson - Steve Davis
27.04 11:00 i 20:00; 28.04 15:30
Alister Carter - Shaun Murphy
27.04 15:30; 28.04 11:00 i 20:00
Mark Selby - Ronnie O'Sullivan
27.04 15:30; 28.04 15:30 i 20:00
pierwszy typ jaki mi przychodzi na myśl to zwycięstwo Allena @ 1,45 betclick. I gram to dość odważnie bo o jego zwycięstwie jestem w 100% przekonany. Dott powraca co prawda do formy sprzed lat ale myślę że nie sprosta Irlandczykowi. Walki frejm za frejm raczej nie będzie i przypuszczam że Mark wyjdzie na prowadzenie po pierwszej sesji i nie odda go do końca meczu. Próbować można z handi -2,5 @ 1,80 sportingbet, bwin. Niezbyt wygórowanie, i jak najbardziej możliwe. Można też zaatakować setki OVER 3,5 @ 2,30 bwin - tu liczę na głównie na Marka choć obaj mają już po 4 setki w turnieju. Ja zostaje przy pierwszej propozycji :bigrazz:Edytowane przez czakiF1 dnia 27-04-2010 23:25
-
Najpierw typy na zwycięzców tak na szybko :
Mark Selby : Ronnie O'Sullivan
Steve Davis : Neil Robertson
Shaun Murphy : Ali Carter
Mark Allen : Graeme Dott
--------------------------------- Dodano post dnia [27.04.2010 00:00] ---------------------------------
A teraz już możemy przejść do analiz. Na samym początku zaznaczę że więcej typów do spotkań Ronniego i Shauna pojawi się po pierwszej serii.
Mark Allen : Graeme Dott
Spotkanie rundy ćwierćfinałowej pomiędzy moim faworytem Markiem Allenem a dosyć niespodziewanie znajdującym się w tej rundzie Graemem Dottem według mnie może mieć bardzo jednostronny przebieg. Mark Allen jest w wyśmienitej formie o czym świadczą chociażby jego wyniki w poprzednich turniejach jak i w tym turnieju. 10:4 w rundzie pierwszej i 13:5 w rundzie drugiej to jedne z najwyższych wyników. Dott też gra tutaj dobrze i w sumie jest dla mnie dużym zaskoczeniem mimo wszystko bo nie do końca spodziewałem się jego zwycięstwa z Maguireem. W pierwszej rundzie 10:5 z Ebdonem, w drugiej 13:6 z Maguireem to dobre wyniki, wbijał też sporo setek szczególnie w tym drugim meczu (tam wbił aż trzy setki a oprócz tego jeszcze 99 i 94 punkty. W pierwszym udało mu się wbić jedną) jednak nie do końca wydaje mi się żeby był w stanie sprostać fantastycznemu Allenowi. Obaj panowie grają ofensywnie więc możemy liczyć na kilka wysokich breaków, dobrą grę i partie wygrywane jednym podejściem. Allen też ma na koncie cztery setki. Według mnie młodość wygra w tym spotkaniu i to dosyć pewnie, a my zobaczymy dużo wysokich breaków i dobrą i skuteczną grę. A oto kilka typów
Typ : Mark Allen
Kurs : 1,45
Buk : bwin
Typ : over 3,5 breaka 100 punktowego
Kurs : 2,30
Typ : Mark Allen (-2,5)
Kurs : 1,80
Typ : over 14,5 breaka 50 punktowego
Kurs : 1,833
Buk : sportingbet
--------------------------------- Dodano post dnia [27.04.2010 00:19] ---------------------------------
Steve Davis : Neil Robertson
Również o godzinie 11.00 rozpocznie się najbardziej interesujące mnie spotkanie tej rudny czyli mecz pomiędzy Stevem Davisem i Neilem Robertsonem. Jeden z najbardziej utytułowanych i doświadczonych zawodników Steve Davis ma szanse na odniesienie kolejnego sukcesu i to chyba najbardziej niespodziewanego ze wszystkich w jego karierze. Przed Mistrzostwami wytypowanie takiej pary ćwierćfinałowej byłoby na prawdę wielkim wyczynem. O ile co do obecności Neila w tej fazie nikt nie miał wątpliwości o tyle Steve Davis był skreślany już w pierwszej rundzie. O karierze Steva Davisa mogłbym pisać na prawdę długo lecz to niestety nie wiele wniosłoby do wyjaśnienia moich typów. Więc skupmy się na tym turnieju. Steve Davis pokonał w pierwszej rundzie Marka Kinga 10:9 co było już dość dużą niespodzianką. W drugiej rundzie Steve Davis spotkał się z obrońcą tytułu Johnem Higginsem no i tam już nikt nie dawał mu szans. Higgins zaprezentował się jednak bardzo słabo a Davis miał po prostu genialny dzień, wychodziło mu wszystko, grał spokojnie i wygrał pierwszą sesję 6:2. W pewnym momencie dał się jednak dogonić na 9:9 a potem na 11;11 jednak wtedy wykazał się ogromnym doświadczeniem, spokojem, a presja ciążąca na Higginsie pomagała mu. Wygrał to spotkanie 13:11 a cieszył się po nim jak dziecko. Ten zawodnik w tym turnieju osiągnął już o wiele więcej niż mógł sobie wymarzyć i na pewno będzie grał bez presji co w tym sporcie jest ważne. Neil Robertson zaś rozczarowuje w tym turnieju i mało brakowało a nie brałby udziału w tym pojedynku. O ile w pierwszej rundzie wygrał dość spokojnie z O'Brienem 10:5 o tyle pojedynek z Gouldem totalnie mu nie szedł. Początek pierwszej sesji wręcz katastrofalny i 0:6 dla Goulda. Później dwie wygrane partie i 6:2 po pierwszej sesji. Drugą zaczął od wygranej lecz później znowu grał Gould i mieliśmy już wynik 11:5. Potem jednak Neil wygrał kolejne pięć partii a od stanu 12:10 kolejne trzy partie padły łupem Australijczyka i to on (dość szczęśliwie) wygrał. Taka gra jednak na pewno nie wystarczy na Steve'a Davisa. Obaj panowie mają na swoim koncie po jednej setce w tym turnieju. Spotkanie to będzie obfitowało w odstawne i snookery z których słynie Davis i myślę że taka gra skutecznie przeszkodzi Neilowi w myśleniu o wygranej. Kurs jest według mnie prezentem i biorę go z pocałowaniem ręki. Jeśli tylko Davis zagra tak jak z Higginsem czy nawet tak jak z Kingiem to to wygra. Dla bojaźliwych Davis z dużym handi
Typ : Steve Davis (+4,5)
Kurs : 2,20
Buk : sportingbet
Typ : Steve Davis
Kurs : 6,00
Typ : Steve Davis (pierwszy wygra trzy partie)
Kurs : 2,70
Buk : bwin
--------------------------------- Dodano post dnia [27.04.2010 00:30] ---------------------------------
Mark Selby : Ronnie O'Sullivan
Oglądałem mecz zarówno Marka Selbyego jak i Ronniego O'Sullivana i dla mnie to spotkanie powinien wygrać jednak młodszy z zawodników czyli Mark Selby. Gra w tym turnieju na prawdę znakomicie - przyznam że przed turniejem martwiłem się trochę o jego dyspozycję ale uspokoił mnie. W pierwszej rundzie łatwa wygrana z Dohertym 10:4, później również na spokojnie pokonany Hendry 13:5. Wyniki wyśmienite, oprócz tego niesamowita skuteczność, dużo wysokich breaków i na prawdę dobra, czysta i pewna gra. Póki co mamy trzy setki w jego wykonaniu. Wydaje się on jednak bardziej ułożony, pewny i spokojny w tym momencie od szalonego Ronniego. Oprócz tego jest to gracz który genialnie radzi sobie z grą taktyczną, świetnie ustawia i wychodzi ze snookerów, odstawne to dla niego chleb powszedni więc jest to bardzo wszechstronny gracz. Ronnie wbił już pięć setek w tym turnieju ale nie są to jakieś ogromne wyniki (najwyższa 111). Gra dobrze, ale tak jak to on lubi - wariacko. W pierwszej rundzie grał nieco dłużej niż Mark bo pokonał Lianga Wenbo 10:7. W drugiej rundzie trafił na bardzo wymagającego rywala Marka Williamsa jednak poradził sobie z nim bardzo dobrze jednak wydaje mi się że gdyby dzisiaj miał przy stole właśnie Selbyego przegrałby to spotkanie. W wielu sytuacjach podejmował ryzykowne decyzje i często miał przy tym ogromnie dużo szczęścia. O'Sa pokonał Selbyego 9:3 w UK jednak to spotkanie dzisiejsze będzie na pewno zupełnie inne i takiego wyniku nie zobaczymy. W finale Mastersa wygrał z kolei Selby 10:9. Według mnie jutro będziemy świadkami arcyciekawego spotkania, moim zdaniem wygra Selby ale póki co zagram asekuracyjnie ze sporym handi i poczekam na rozwój wydarzeń
Typ : Mark Selby (+2,5)
Kurs : 1,833
Buk : sportingbet
Typ : over 15,5 breaka 50 punktowego
Kurs : 1,727 -
o meczu Allena już naskrobałem - cóż więcej mogę teraz dodać - według mnie to najpewniejszy typ na ćwierćfinały.
Robertson - Davis
Tutaj takiego przekonania do zwycięstwa Steva jak kolega wyżej nie mam.Owszem handi +4,5 do grania, wszak wystarczy 9 frejmów Legendy. Muszę również przyklasnąć do typu "Steve Davis (pierwszy wygra trzy partie)" - zostałem uprzedzony :bigrazz: Steve musi zacząć mecz od swojego, nieco irytującego grania i taktycznie "wymęczy" Kangura. 0-3; 1-3 interesujący scenariusz początku meczu.
W kontekście zwycięstwa Davisa mam jednak jedno ale.... Sądzę że drugi taki koszmarny dzień jak dwie pierwsze sesje z Gouldem, Australijczykowi już się nie zdarzą. Powrót i 8-1 w ostatniej sesji - nad tym nie można przejść obojętnie. Fart nie fart, coś tam umieć trzeba. Warto też zwrócić uwagę że Steve, oprócz rywala musi walczyć sam ze sobą - via ostatni frejm z Kingiem:
- Ostatni frejm był torturą. Bile widziałem rozmazane, ale udało się zrobić niezłego brejka, choć widziałem tylko pół bili
lub po meczu z Higginsem:
Do momentu wbicia ostatniej różowej trzymałem się dzielnie, ale tak naprawdę trząsłem się jak liść na wietrze. Być może nie wierzyłem, że to się może wydarzyć. [...] Powiedziałem do siebie 'To jest twój moment, wbijaj!'. [...] Trząsłem się jak nie wiem co. To było okropne.
Drugie ale.... 29.04 o 12:00 w Crucible zaplanowana jest pokazówka z Davisem w roli głównej. Nie twierdzę że to będzie miało jakikolwiek wpływ na grę , choć sam zainteresowany przyznaje że jak będzie musiał to zagra. Pytanie czy to będzie przed półfinałem czy już tylko rekreacyjnie?
Przy typowaniu zwycięzcy pozostaję jednak neutralny.
Murphy - Carter
Drugi po Allenie typ na ćwierćfinały win Murphy'ego @ 1,533 sportingbet. Myślałem że awansuje Ding - ale zjadły go nerwy co doskonale wykorzystał Shaun. Z Alim powinien sobie poradzić o wiele szybciej. Kapitan miał nieco kłopotów z Perrym, no i nie zachwyca jak lata temu. Pięćdziesiątek kilkanaście wpadnie, obaj są w stanie pokryć OVER 15,5 @ 1,727 sportingbet. Handi również do zrobienia i warto się nad tym zastanowić Murphy -2,5 @ 2,375! sportingbet. I w sumie z czystym sumieniem mogę to polecić, bo czy trafiłby na Ding'a czy Murphy'ego to Ali zakończy Mistrzostwa na ćwiartce.
Selby - O'Sullivan
Tu również chciałbym być neutralny ale Selby'ego po prostu nie lubię... 13-5 z Hendrym: OK dobry wynik ale to Stephen przegrał na własne życzenie [siódmy frejm], generalnie mając ostatnią sesję w dupie - przez co skrócił swoje męki. Szalony Roniek ten mecz może rozegrać: widowiskowo tylko lewą ręką, zafundować 25-cio frejmowy dreszczowiec albo błyskawicznie odpaść/odprawić Marka. W tym turnieju przejaw jego nonszalancji zauważyliśmy już w meczu z Wenbo - gdzie nie czekał aż sędzia wróci z czarną na stół tylko z marszu ładował w kolejną czerwoną. Ponadto istnieje opcja że jego ojciec dostanie specjalną przepustkę i możliwe że będzie go oglądał z trybun - a to już presja której Osa może nie wytrzymać.
Proponowałbym omijać to spotkanie, bo tu się wszystko może zdarzyć. A w półfinale zwycięzca i tak polegnie z Allenem. -
PÓŁFINAŁY !the best of 33 frames!
czyli gramy do 17 wygranych
Graeme Dott - Mark Selby
Neil Robertson - Alister Carter
dla mnie typowanie się skończyło, choć nie mówię nie. Allen pozbawił mnie sporej części gotówki, ostatni frejm, głupie wyjście ze snookera i plecy. Katastrofa wogóle Carter i Selby w półfinale... Na chwile obecną MŚ dla tfu Selbiego.....Edytowane przez czakiF1 dnia 28-04-2010 23:52
-
podsumowanie po ćwierćfinałach, generalnie zupełnie na odwrót niż miało być
Allen 12 - 13 Dott
CzAkI napisał/a:
pierwszy typ jaki mi przychodzi na myśl to zwycięstwo Allena @ 1,45 betclick. I gram to dość odważnie bo o jego zwycięstwie jestem w 100% przekonany
papa pieniążki
handi -2,5 @ 1,80
sportingbet, bwin.
setki OVER 3,5 @ 2,30 bwin
padły tylko 3 setki
Kropek wraca do najlepszej szesnastki i to wg mnie największa sensacja tych Mistrzostw - no może oprócz S. Davisa w ćwiatrce.
Robertson 13 - 5 Davis
handi +4,5 do grania
"Steve Davis (pierwszy wygra trzy partie)"
Kangur mógł to skończyć w dwóch sesjach. A Dziadek i tak wykradł 5 frejmów.
Murphy 12 - 13 Carter
win Murphy'ego @ 1,533 sportingbet.
OVER 15,5 @ 1,727 sportingbet.
14 setek
Murphy -2,5 @ 2,375! sportingbet.
taa.. kolejny mój faworyt poległ w decydującym frejmie.
Selby 13 - 11 O'Sullivan
ehh Selby na mistrza idzie, niestety... -
Graeme Dott : Neil Robertson
Już dzisiaj o godzinie 16.00 rozpocznie się wielki finał Mistrzostw Świata w Snookerze 2010. Finał niespodziewany - przynajmniej jeśli chodzi o osobę Graema Dotta. Faworyta wskazać dość trudno bo tutaj już mamy dwóch równych sobie zawodników i najważniejsza może być dyspozycja dnia ( a właściwie dni ). Jak dla mnie jednak to właśnie Kropek wygra Mistrzostwa Świata w tym roku.
Szkot już raz zdobył tytuł Mistrza Świata - miało to miejsce w 2006 roku i było dużą niespodzianką. Jeśli wygra także i w tym roku znowu będzie to traktowane jako niespodzianka a nawet sensacja. Dott miał bardzo trudną drogę do tego finału - najpierw wygrał z Ebdonem 10:5 potem przyszedł mecz z Maguireem w którym faworytem był ten drugi - jednak i w tamtym meczu to Dott był górą i wygrał zdecydowanie 13:6. W kolejnym meczu już niemalże musiał przegrać ponieważ dostał jednego z największych faworytów do wygrania całego turnieju - Marka Allena. To spotkanie było ogromnie zacięte - na samym początku Dott przegrywał już 0:4 i już wtedy nikt nie dawał mu żadnych szans. Wygrał jednak trzy kolejne partie a cała sesja zakończyła się wynikiem 3:5. Pierwsze prowadzenie Dotta to prowadzenie 8:7 a cała sesja zakończyła się tym razem remisem 8:8. Na kolejną sesję lepiej wyszedł Dott i prowadził już 10:8. Allen był wydaje się pod ścianą jednak wygrał 4 kolejne partie i zrobiło się 10:12. I wtedy to doświadczony Szkot wygrał trzy kolejne partie - ostatnią trochę mu podarował Allen beznadziejnym wyjściem typu Hit and Hope ze snookera. Wynik 13:12 był ogromną sensacją. Wczoraj zakończył się mecz z Selbym - kolejnym zawodnikiem który miał Dotta zatrzymać. Wynik 17:14 i całkowita kontrola nad spotkaniem od początku do końca. Mark Selby ani razu nie prowadził w tym spotkaniu. Dott grał świetnie, rozważnie i skutecznie, wbił też 146 punktów w jednym podejściu.
Neil Robertson drogę do finału miał bardzo łatwą - dopiero w półfinałowym spotkaniu miał rywala z czołowej 16 rankingu. Najpierw pokonał O'Briena 10:5 potem o mały włos nie odpadł z turnieju z Martinem Gouldem jednak udało mu się jakimś cudem wymęczyć wynik 13:12. W kolejnym spotkaniu pokonał bez większych problemów 'dziadka' Steva Davisa 13:5 a wczoraj Ali Cartera 17:12. Droga jednak dużo łatwiejsza niż u Dotta więc wydaje mi się że to Dott jest lepszy skoro osiągał podobne wyniki (przegrał 37 partii w tym turnieju zaś Robertson przy dużo łatwiejszych rywalach 34). Na korzyść Szkota przemawia też doświadczenie.
Jak dla mnie to Dott jest faworytem i powinien wygrać - nie spodziewałbym się meczu do ostatniej partii - raczej na tak długim dystansie któryś z zawodników osiągnie przewagę której już później nie odda więc spokojnie można grać jakiegoś underka. Dott w tym turnieju wbił siedem setek w tym najwyższego breaka turnieju (146). Rywale w spotkaniach przeciwko niemu wbili w sumie tylko trzy setki. Robertson wbił sześć setek a najwyższa z nich to 140 punktów
Typ : Graeme Dott
Kurs : 2,10
Buk : sportingbet
Typ : najwyższy break over 128,5
Kurs : 1,833
Typ : under 32,5
Kurs : 1,75
Buk : bwin
Typ : Neil Robertson (under 2,5 setki)
Kurs : 1,60
Strona 2 z 2: 12
| Przeskocz do forum: |
-
Hit w Premiership
Manchester United czy Liverpool? Zapraszamy!
-
Dziewczyna tygodnia
Natalie Coughlin
-
Bramki z meczu
Holstein Kiel - Borussia Dortmund - zobacz!
-
II liga
Sprawdź typy expertów z panelowego zaplecza
- 1
- 2
- 3
- 4
Ostatnio na forum
- typy posey168
- NHL 2011/2012147
- 11.026
- Typy marek2541
- Typy by manufan30
- Typy by Avareeto458
- [EXPERT] Dawidrosa (luty)19
- Pytania i sugestie32
- typy by raaafal43
- Willingen 12.02 HS 145 (K-130), indywidualne9
- Willingen 11.02 HS 145 (K-130), drużynowe9
- mia11
- Piłka Ręczna - Typy i Analizy66
- RomixHSV typy102
- Expert(luty) John Anthony25
- [Expert] Focjusz (Luty)11
- [Expert] insider-teameu (luty)44
- [Expert] Gumos (Lipiec)71
- Austria - Hokej sezon 2011/201236
- Typy ANTLP13
